Wywiad z Mirosławą Borowiec: rzecz o dogoterapii

Alius FCI to hodowla golden retriever. Psy tej rasy to, jak mówi sama właścicielka, „mali lekarze” na czterech łapach. Na czym polega dogoterapia? Jakie psy do dogoterapii są najlepsze? Czy pies dla dziecka z autyzmem to dobry pomysł? Wszystkie te wątpliwości rozwieje Mirosława Borowiec.

Mirosława Borowiec to właścicielka hodowli golden retrieverów Alius FCI zrzeszających psy terapeutyczne. Jak rozwija się dogoterapia w Polsce? Jakie są cele dogoterapii? Jak przebiega rehabilitacja dzieci z uczestnictwem psa? Czym wyróżnia się pies terapeuta rasy golden retriver? O tym wszystkim opowie nam Pani Mirosława.

W jakich sytuacjach psy mogą wspierać ludzi podczas leczenia? Czym tak naprawdę jest dogoterapia?

Dogoterapia nie jest leczeniem. Psy jedynie motywują do zrobienia „czegoś”. Używane są do wspomagania rehabilitacji dzieci, pracują z ludźmi zamkniętymi społecznie, pomagają otworzyć okno na świat. Psy nie są typowymi lekarzami, ale na pewno bardzo pomagają w wielu dziedzinach np. psychologii, logopedii, rehabilitacji ruchowej oraz emocjonalnej. Psy nie oceniają, nie mówią, że coś jest źle, nie wytykają błędów i nie zwracają uwagi. Psy kochają mimo wszystko. Jest stwierdzone naukowo, że psy wpływają pozytywnie na osoby, które mają problemy z ciśnieniem. Podsumowując – psy mają wpływ na leczenie, ale nie są lekarzami.

Sama obecność psa pomaga nam i wspiera w codziennym życiu. Są psy, specjalnie szkolone do zawodowej dogoterapii, pracując wspomagają terapię prowadzoną w specjalnych ośrodkach. Moje psy są przygotowane do tego typu pracy. Niemniej jednak uważam, że każdy pies w każdym domu to „mały lekarz”.

Skąd Pani pomysł na zajęcie się dogoterapią?

Moja przygoda z dogoterapią trwa już około dziesięciu lat. Nasza najstarsza suczka Defa ma właśnie 10 lat i to od niej się zaczęło. Zdecydowałam się na dogoterapię, ponieważ niepełnosprawność od dawna obecna jest w mojej rodzinie. Początkowo dzięki dogoterapii mogłam pomagać córce mojej siostry – Anetce w domowej rehabilitacji, a następnie przeniosło się to na zewnątrz.

W jaki sposób i kogo mogą leczyć psy? Czy psy terapeutyczne jedynie oddziałują na psychikę (nerwice i stres pourazowy), czy może również wspomagają leczenie organizmu? Komu może pomóc pies terapeuta?

Myślę, że w małym stopniu można pomóc każdemu. Wszystko zależy od sytuacji, atmosfery i psa. Osoby, które są w silnej depresji będą musiały dodatkowo wspomagać się lekami, ponieważ tego nie da się uniknąć. Niemniej jednak, jeżeli jest w domu zwierzę, to mamy szansę na to, że pomoże ono chorej osobie wyjść z depresji. Przede wszystkim pies motywuje nas do wychodzenia z domu, przez co skłania nas do kontaktu z innymi ludźmi. Tak jak już wspomniałam, uważam, że w każdej dziedzinie pies jest „małym lekarzem”. Niestety nie ma możliwości przewidzenia na ile pies pomoże w terapii. Warto pamiętać, że sam fakt posiadania psa dogoterapeuty nie gwarantuje nam powrotu do zdrowia.

Jak często osoby chore powinny mieć styczność z psami?

Jeżeli pies jest w domu to kontakt z nim jest spontaniczny i niekontrolowany. Psy pracujące jako terapeuci powinny spotykać się z pacjentami średnio raz w tygodniu lub dwa razy w miesiącu. Nie robimy częstych wizyt ponieważ spotkanie z psem ma być przyjemnością, a nie obowiązkiem. Spotkanie powinno być wyczekiwane, wtedy ten rodzaj rehabilitacji wspomoże terapię. Sukcesy dogoterapii są małe i duże, ale te małe np. uśmiech na twarzy, najbardziej cieszą.

Jak wyglądają zajęcia terapeutyczne z psem?

Terapie są rożne. Może to być spotkanie z osobą niepełnosprawną, edukacja np. przyprowadzanie psa do grupy ludzi, dzieci (przedszkole, szkoła) i nauka zachowań w stosunku do zwierzęcia ( jak się zachować przy psie, jak go karmić, jak się nim zaopiekować).

dogoterapia - golden retriever

Nasze psy uczestniczą również w terapii osób starszych, którym kontakt ze zwierzętami sprawia ogromną radość i przyjemność. Psy odwiedzając Ośrodki Zespołu Opieki Leczniczej otwierają pacjentom okno na świat, przypominają o doświadczeniach np. z dzieciństwa. Dzięki spotkaniom z dogoterapeutami pacjenci zamkniętych ośrodków są bardziej chętni do rozmów, dzielenia się swoimi przeżyciami i wspomnieniami. Pielęgniarki, które opiekują się tymi pacjentami wspominają, że na co dzień w ośrodku jest cisza, niemniej jednak po wizycie psów atmosfera się ożywia. Jest to dla nas znak, że terapia przynosi efekty i dzięki naszym psom osoby te otwierają się na innych.

Jakie zajęcia dogoterapii są najpopularniejsze?

Najbardziej typową terapią jest ta, która wspomaga leczenie dzieci niepełnosprawnych np. z porażeniami, zespołem Downa, autyzmem. Terapia ta opiera się na nauce samokontroli, liczenia, mówienia itd. Jest to bardzo ciężka praca w związku z tym wykonywana jest najczęściej 1:1, czyli pies – człowiek. Dodatkowo przy tej terapii ściśle współpracujemy z rehabilitantami, logopedami i innymi specjalistami, którzy mówią, nad czym pracują z osobą chorą i czego oczekują od psa. Niestety nie każdy pies nadaje się do tego typu terapii.

Jakie efekty można uzyskać poprzez samo posiadanie psa w domu? Jakie osoby powinny udać się na terapię?

Nie jestem zwolennikiem tego, żeby pies trafiał do domu, w którym są osoby ciężko chore i potrzebujące. Takim osobom trzeba poświęcać bardzo dużo czasu, w związku z czym, pies nie będzie otrzymywał tyle uwagi ile potrzebuje do normalnego bytowania. Psy poza pracą potrzebują również spacerów, naturalnych zachowań, zabawy. Tam gdzie pojawia się choroba, nikt nie znajduje dodatkowego czasu na to żeby wspierać psa w jego normalnym życiu. Uważam, że lepszym rozwiązaniem dla takich osób jest uczęszczanie na zajęcia z dogoterapii.
Znam rodziny, w ręce których w czystym sumieniem mogłabym powierzyć psa. Niemniej jednak są to osoby pełnofunkcyjne w przypadku, których pies jest dodatkowym motorem motywującym do działania np. osoby na wózku inwalidzkim, osoby chodzące o kulach.

W jakich przypadkach miała Pani okazję pomagać wraz ze swoimi golden retrieverami? Jakie sukcesy macie na swoim koncie?

Ciężko mówić o sukcesach. Uśmiech dziecka i rozmowa ze starszą osobą już jest dla mnie osiągnięciem. Sam fakt, że mój pies potrafi podejść do dziecka i wejść z nim w interakcje to dla mnie duża radość. Nie mogę mówić o sukcesie z jedną konkretną osobą, ponieważ wszystkie małe kroczki budują duży sukces moich psów w dogoterapii.

Czy pamięta Pani najbardziej wzruszający moment kynoterapii?

Wraz z naszymi psami byliśmy z wizytą w ośrodku, w którym leżało dziecko z porażeniem mózgowym .Jeden z naszych psów podszedł do łóżka i „sprzedał mu nosem buziaczka”. Personel ośrodka był bardzo zaskoczony, ponieważ dziecko zaczęło jakby się uśmiechać, co podobno nigdy wcześniej mu się nie zdarzyło podczas pobytu w tej placówce.

Zwraca się do nas wiele osób dziękując za współpracę. Nawet mimo przerwanej terapii odbieramy telefony z podziękowaniami. Myślę, ze takie podziękowania również mogą świadczyć o sukcesach odniesionych w terapii.

Jak przebiega i jak długo trwa kurs dogoterapii?

Przede wszystkim staramy się wybrać szczenię, które ma predyspozycje do takiej pracy. Nigdy nie mamy pewności, ze ten pies będzie finalnie pracował w dogoterapii. Początkowo tylko przypuszczamy, że może się do tego nadawać. Następnie rozpoczynamy szkolenie typowego posłuszeństwa, do którego wplatamy szkolenie specjalistyczne np. pod ratownictwo czy kynoterapię.

Szkolenie psa trwa całe życie, pies każdego dnia przyzwyczaja się do stresujących sytuacji, uczy się posłuszeństwa, cierpliwości, sztuczek, nowych zachowań. Niemniej jednak typowe szkolenie, po którym psa można dopuścić do pracy trwa u suk 2 lata, u psów 2,5 – 3 lata. Od samego początku ważna jest socjalizacja psa i nawet krótkotrwałe wprowadzanie go na zajęcia.

Jak wygląda normalny dzień psa terapeuty?

Wstajemy rano i wybieramy się na poranny spacer. Pies po nocy potrzebuje dużo ruchu w związku, z czym spacer musi być intensywny. Następnie jest posiłek oraz krótka przerwa na odpoczynek po zjedzeniu. Później wybieramy się do pracy. Oczywiście nie każdy pies pracuje codziennie. Psy dobierane są w zależności od dziecka i miejsca, w którym pracujemy. Zajęcia trwają ok 2 godzin, staramy się nie przedłużać, ponieważ pies też potrzebuje czasu na odpoczynek. Po zajęciach wybieramy się ponownie na intensywny spacer, z różnymi urozmaiceniami (pojawiają się nawet elementy tropienia, aby pies mógł realizować się w swoim naturalnym środowisku). Następnie jest czas na ponowny posiłek i odpoczynek. Zazwyczaj pies odpoczywa aż do wieczora. W wieczornych godzinach często pojawia się trening. W weekendy psy nie pracują.

Czy pies terapeuta potrzebuje urlopu?

Oczywiście, zazwyczaj w lipcu i sierpniu mamy urlop. Staramy się dać do zrozumienia placówkom, w których pracujemy, że psy również muszą odpoczywać. W tym czasie organizujemy treningi, które odbywają się jedynie dla zabawy.

30

Czy psy do dogoterapii wymagają szczególnej opieki? Jak żywi Pani swoje golden retrievery, aby były w doskonałej kondycji?

Przede wszystkim należy dbać o zdrowie psa. Jeżeli pies jest chory nie może pracować do momentu pełnego powrotu do zdrowia. Zdrowie psa zależy głównie od tego, czym go żywimy. Ze względu na charakter pracy naszych psów staramy się żywić je suchą karmą. Jest to wygodne, ponieważ krokieciki można zabrać ze sobą do pracy i podać pacjentowi, który chce nakarmić psa. Nasze psy żywione są karmą z Firmy Royal Canin, staramy się nie stosować jednego rodzaju. Pojawia się karma dedykowana specjalnie Goldenom, ale również produkt przeznaczony dla ras dużych.

Czy praca terapeuty zmienia charakter i usposobienie psa?

Wydaje mi się, że nie. Uważam, że moje psy mają tzw. „przełączniki”. Gdy idą do pracy, dostają kamizelkę i wykonują swoje zadanie zachowują się zupełnie inaczej niż wtedy, gdy jesteśmy na spacerze w lesie. Psy na zajęciach są spokojne i stonowane, jednak na spacerze mają szansę bycia w swoim żywiole. Uważam, że praca z psem pogłębia więź zwierzęcia z właścicielem.

Ile lat może pracować pies golden retriever?

Gdy pies ma pół roku w ramach socjalizacji pokazujemy mu świat, w którym będzie pracował (pomieszczenia, sprzęty medyczne, łóżka szpitalne). Gdy pies jest starszy przechodzimy do prawdziwej pracy, która trwa do momentu aż właściciel uzna, że pies potrzebuje odpoczynku. Mój 10 letni pies Defa chodzi na zajęcia sporadycznie (mniej więcej – co pół roku). Zabawa z dziećmi sprawia jej ogromną przyjemność, nie mniej jednak ja, jako właściciel wiem, że ze względu na jej wiek takie spotkania muszą być ograniczone. Można powiedzieć, że Defa jest już na emeryturze.

Czy Defa w dalszym ciągu może trenować?

Dla zachowania formy bierze udział w zajęciach prowadzonych z psami, ale tylko w zajęciach typowo psich takich jak szukanie przedmiotów w parku, tropienie czy aportowanie.

Jeżeli ktoś chciałby zostać trenerem psiego terapeuty, to gdzie powinien zacząć się kształcić?

Specjalnych szkół dla trenerów psich terapeutów nie ma. Jedynym wyjątkiem jest szkoła, która szkoli trenerów psów dla osób niewidomych. Moim zdaniem osoby, które zajmują się szkoleniem psów i dodatkowo mają styczność z dogoterapią będą potrafiły połączyć te dwie rzeczy. Niestety, jeżeli ktoś nie ma styczności z tą dziedziną i nie wie, do czego należy psa przyzwyczajać nie będzie miał łatwo. Najlepiej, aby dogoterapeuta uczył się od dogoterapeuty. Ja swoją naukę rozpoczęłam od typowych szkoleń trenerskich. Praca w dogoterapii pomogła mi wytresować moje psy i dzięki temu mogę pomagać innym.

Jak zmienia się życie osoby, która pracuje z psami?

Praktycznie nie ma mnie w domu. Wszystko kręci się wokół psów, planujemy każdy następny dzień, przygotowujemy projekty. Bardzo ważne jest zorganizowanie dnia tak żeby pies miał czas na zabawę, odpoczynek, jedzenie i czas na pracę. Każdy dzień zaczyna się o 5.30 i kończy o 22.00. Weekendy staramy się poświęcać rodzinie.

877

Interesujące? Chcesz
wiedzieć więcej? Zapisz się!

Dziękujemy za zapisanie się do naszego newslettera

Błąd zapisu

zamknij