Uciekający pies: jak nauczyć psa, żeby nie wychodził za bramę?

Pozornie niegroźne zjawisko: uradowany pies wita wracającego z pracy opiekuna lub żywiołowo go żegna, gdy ten opuszcza posiadłość. Niestety pies przebywający poza ogrodzeniem może stwarzać zagrożenie zarówno dla siebie, jak i osób postronnych. Jak więc nauczyć psa, żeby nie wychodził za bramę?

Codziennie w mediach społecznościowych, gazetach, na stronach internetowych schronisk i stowarzyszeń oraz fundacji zajmujących się bezdomnymi psami, pojawia ogromna ilość informacji o zagubionych i znalezionych psach. Część z tych doniesień dotyczy psów porzuconych przez nieodpowiedzialnych opiekunów, ale wiele z nich dotyczy uciekających psów. W moim wcześniejszym artykule znajdziecie więcej informacji o przyczynach i sposobie zapobiegania ucieczką. Dzisiaj przyjrzymy się jednemu z problemów, który dotyczy psów mieszkających w domach – a mianowicie wybieganiu przez otwartą bramę.

Pies ucieka za otwartą bramę – zagrożenia

Wybiegnięcie za bramę nie zawsze skutkuje oddaleniem się psa od domu, jednak i tak samo w sobie jest bardzo niebezpieczne. Skutki takiego zachowania – oprócz oczywiście możliwości włóczęgostwa – to również wypadki komunikacyjne, kradzieże, pogryzienia oraz kłopoty prawne dla opiekuna, jeżeli nasz pies dokona jakichś zniszczeń, pogryzie innego psa lub człowieka. Niestety, bardzo często psy, które wybiegają poza bramę i biegają wokół przemieszczającego się samochodu ulegają poważnym, a czasem nawet śmiertelnym wypadkom. Dla każdego opiekuna taka sytuacja jest bardzo trudna, a staje się jeszcze trudniejsza do zniesienia jeśli pies ginie pod kołami naszego własnego samochodu. Uniemożliwienie wybiegania psom za ogrodzenie naszej posiadłości jest szczególnie istotne w przypadku psów wykazujących zachowania agresywne, zarówno wobec ludzi, jak innych zwierząt.

Uciekający pies, czyli niebezpieczna norma

Częstym widokiem na osiedlach domków jednorodzinnych jest otwierająca się brama, a naszym oczom, oprócz samochodu, ukazuje się wybiegający i uradowany pies. Czasem kończy się to tylko na próbie przywitania się z wracającym opiekunem lub utrudnieniu wjazdu auta. Jednak dość często pies wykorzystuje sytuację do ucieczki z terenu nieruchomości opiekunów – tutaj przyczyn może być wiele – o tym szerzej dowiecie się z poprzedniego artykułu.

Jeżeli nie ma żadnych innych powodów np. nuda czy frustracja związana m.in. z brakiem lub niewłaściwymi aktywnościami psa, dla których nasz pies opuszcza posesję, warto podjąć działania mające na celu zapewnienie mu bezpieczeństwa. Do dyspozycji mamy dwa typy: działania fizyczne niedopuszczające do prezentowania tego zachowania (ograniczenie przestrzeni) lub wypracowanie właściwego zachowania.

Swoboda psa regulowana prawnie

Ze względu na odpowiedzialność opiekunów za swojego psa niedopuszczalne jest aby w trakcie przebywania psa na zewnątrz brama była otwarta. Obowiązki właściciela psa przebywającego na posesji zawarte są w prawie miejscowym, w uchwałach o utrzymaniu porządku i czystości na terenie danego miasta lub gminy. Przepisy te zazwyczaj zawierają artykuł mówiący, o tym że „właściciel nieruchomości zobowiązany jest zabezpieczyć nieruchomość, po której pies porusza się swobodnie, w taki sposób, aby zapobiec możliwości wydostania się psa poza jej granice oraz umieścić w widocznym miejscu tabliczkę ze stosownym ostrzeżeniem”.

Z wielu względów najbezpieczniejszym rozwiązaniem (nie uwzględniając pełnej kontroli nad psem wynikającej z jego posłuszeństwa) jest chwilowe zapięcie psa na smyczy lub zamknięcie go w bezpiecznym pomieszczeniu na czas wjazdu lub wyjazdu z posesji. Musimy pamiętać, że pies nie jest „automatem” do wykonywania naszych poleceń i nawet bardzo posłuszne psy mogą z jakichś powodów nie wykonać naszej komendy. Silne emocje jak np. radość z powrotu długo niewidzianego opiekuna, strach (spowodowany np. głośną pracą silnika samochodu) lub cokolwiek innego może spowodować, że pies jednak wybiegnie przez bramę.

Uczymy psa zostawać w miejscu

Rozwiązaniem bazującym na nauce naszego psa jest wykonywanie czynności wykluczającej. Gdy brama ma zostać otwarta, wydajemy psu komendę siad! lub waruj!, najlepiej dość daleko od trasy, którą ma przejechać samochód – pamiętając, że pies musi umieć pozostać w tej pozycji do czasu, gdy go z tego zwolnimy. Jeżeli zachowania takie będą systematycznie wzmacniane, po jakimś czasie u psa może samoczynnie wytworzyć się skojarzenie: otwarta brama = siad! lub waruj! = nagroda.

Innym zachowaniem jest odsyłanie psa na wyznaczone miejsce,  w którym również ma pozostać do zwolnienia go  z tej czynności. Bardzo pracochłonnym i nie zawsze skutecznym rozwiązaniem jest systematyczne odwoływanie psa, gdy ten zbliża się do otwartej bramy. Wówczas bazujemy na skojarzeniu brama = nic ciekawego, mój opiekun z dala od bramy = zabawa lub smakołyk.

Pies to żyjąca i myśląca istota – nie zawsze wykonuje polecenia na żądanie

Pies jest tylko psem i nie możemy się dziwić, że świat za bramą jest dla niego ciekawszy niż dobrze znane mu podwórko. Szczególnie trudne jest wyegzekwowanie pozostania na terenie posiadłości, gdy opiekun ją opuszcza. Chęć przebywania blisko ukochanego człowieka może być silniejsza od wyuczonych komend. Często zapominamy, że pies to nie tylko wyuczone zachowania, ale również emocje i nastrój, które mogą wpłynąć na to jak nasz pies zachowuje się w danym momencie. Posłuszeństwo psa wynikające z systematycznie nagradzanego właściwego zachowania to jedno, a problemy z zachowaniem, to druga strona medalu. Możemy mieć psa wykonującego nasze komendy w 99% ale niezmiernie lękliwego czy agresywnego – tak samo jak u dzieci tzw. „szóstkowy” uczeń może sprawiać problemy wychowawcze. Dlatego nie możemy się dziwić, że czasem nasz pies ma problemy z wykonywaniem poleceń, gdy wokół jest wiele rozproszeń lub jest pod wpływem bardzo silnych emocji.

Pamiętajmy też, że wszelkie „pomoce” wychowawcze w postaci obroży czy ogrodzeń elektrycznych, nie są rozwiązaniem problemu. Poza oczywistym brakiem humanitaryzmu, możliwością spowodowania uszczerbku na zdrowiu naszego psa, tego typu rozwiązania mogą doprowadzić do wielu problemów natury behawioralnej. W szkoleniu nigdy nie wybieramy drogi na skróty.

164

Interesujące? Chcesz
wiedzieć więcej? Zapisz się!

Dziękujemy za zapisanie się do naszego newslettera

Błąd zapisu

zamknij