Teoria dominacji, czyli jak wychować psa

Mówi się, że ilu ludzi, tyle opinii. W trakcie rozmów z właścicielami psów zauważyć można, że taka sama tendencja panuje i w tej grupie. Każdy z opiekunów ma inny pogląd na sprawy związane ze szkoleniem i wychowaniem psów.

Niektórzy twierdzą, że każdego psa należy „złamać” i trzymać mocną ręką. Inni uważają, że ich pupil może robić, co tylko chce. Pozostali są zwolennikami tzw. teorii dominacji i traktują psa raczej jak niewolnika niż przyjaciela. Na szczęście jest też coraz większa rzesza ludzi, dla których wychowanie psa to komunikacja i nawiązanie więzi oraz wykorzystanie metod szkoleniowych opartych na zrozumieniu i szacunku. Jak więc powinno wyglądać szkolenie psa? Pies powinien być równoprawnym kompanem czy raczej zdominowanym osobnikiem?

Dominacja psa

Dominacja to chyba najczęstszy temat rozmów właścicieli psów. Jest to tak zwane słowo „wytrych”, dzięki któremu przewodnik niesfornego i niewyszkolonego psa może wytłumaczyć się przed innym „psiarzem”. Bo po co uczyć psa kontaktów z innymi psami, jak można z góry stwierdzić, że czworonożny przyjaciel jest po prostu dominantem. Zamiast nauczyć go posłuszeństwa, można przecież radzić sobie z problemami, przywiązując psa do rosnącego nieopodal drzewa. Czy to aby na pewno dobry pomysł? Jak to jest naprawdę z tą dominacją?

Teoria dominacji

Co kryje się pod terminem „teoria dominacji”? Trudno jednoznacznie wyznaczyć datę i autora powstania całej grupy metod szkoleniowych mających na celu ustalenie hierarchii w „psio-ludzkim” stadzie. W okresie po II wojnie światowej młodzi szkoleniowcy nie chcieli już stosować metod z użyciem przemocy fizycznej, awersji czy tzw. „łamania” psa. Zaczęto wówczas porównywać zachowania naszych domowych czworonogów do wilków.

Głównym propagatorem teorii dominacji był John Fisher, autor m.in. książki „Okiem psa”. Ci wszyscy, którzy podświadomie mieli opory przed metodami tradycyjnymi opartymi na użyciu siły fizycznej, przyjęli teorię dominacji jako zbawienie. Odtąd możliwe stało się zapanowanie nad psem przy użyciu przewagi psychologicznej. Niestety ta „przewaga” zazwyczaj zamieniała się w przemoc psychiczną, której skutki są porównywalne z przemocą fizyczną.

Samiec alfa, czyli przywódca stada

John Fisher prowadząc obserwację wilków, uznał, że aby zapanować nad psem i uniknąć problematycznych zachowań, należy stać się samcem alfa. Samiec alfa to ten, który ma największą siłę decyzyjną i kontroluje wszystkie zachowania w stadzie. Fisher wprowadził 6 zasad, dzięki, którym nasz pies ma zrozumieć, kto jest alfą w stadzie (poniżej przedstawiłam także własną interpretację ukazującą brak podstaw do stosowania danej zasady).

1. Zawsze jedz pierwszy przed psem.

Wśród psów, dla których jedzenie jest ważnym aspektem życia, oczekiwanie i obserwacja jedzącego opiekuna powoduje stres, frustrację i niepotrzebne cierpienie. W przypadku psów niejadków, to, kto pierwszy zje posiłek, nie będzie miało żadnego znaczenia. Gdybyśmy chcieli tę zasadę odnieść do wilków, należy zauważyć, że w ich stadzie pierwsze jedzą szczenięta, czyli osobniki znajdujące się najniżej w hierarchii.

2. Nigdy nie przepuszczaj psa pierwszego przez drzwi.

Pies śpieszy się do wyjścia nie po to, aby nas zdominować, tylko dlatego, że chce jak najszybciej wyjść na spacer (na przykład po 10 godzinach spędzonych samotnie w domu). Zasada ta związana jest raczej z kwestią wychowania oraz wygody opiekuna.

3. Nie pozwalaj psu wygrywać w zabawach siłowych, a najlepiej w ogóle nigdy nie stosuj takich zabaw.

Wspólne zabawy pozwalają nam nawiązać z psem więź, rozładować jego energię i zaspokoić instynkt łowiecki. Przeciąganie sznura czy innej zabawki jest nastawione na współpracę, a nie rywalizację – to tak, jakbyśmy wspólnie rozrywali ofiarę. Poza tym, kto chciałby ciągle przegrywać? Takie psy bardzo często tracą ochotę na jakąkolwiek zabawę.

4. Nie pozwalaj psu zajmować wyższej pozycji (na przykład na kanapie) czy w ogóle wchodzić na łóżko, które uznane jest jako legowisko alfy.

Psy wchodzą na nasze łóżka i kanapy z kilku powodów. Nasze posłania są miękkie, wygodne, ciepłe, a przede wszystkim, pachną nami. Nasz zapach pozwala psu czuć się bezpiecznie, a w trakcie naszej nieobecności łagodzi uczucie tęsknoty.

5. Nie zezwalaj psu na ciągnięcie na smyczy.

Ciągnięcie na smyczy nie jest efektem dominacji, tylko braku szkolenia psa. Zwierzę ciągnie na smyczy, bo chce szybciej dojść w jakieś miejsce (na przykład do parku, gdzie ma możliwość biegania bez smyczy czy do drzewa, które może obwąchać lub oznaczyć itp.). To my musimy pokazać psu, że bardziej opłaca się mu iść wolniej i nie ciągnąć na smyczy.

6. Ignoruj psa, gdy domaga się uwagi (czyli np. „zasada 5 minut” zaproponowana przez Jan Fennell)

Pies domaga się naszej uwagi, aby coś nam zakomunikować, na przykład potrzebę wyjścia na zewnątrz, brak wody w misce czy chęć zabawy. Jeżeli zachowanie psa staje się patologiczne, jest to ważna informacja, że w jego życiu dzieje się coś niedobrego (zaniedbujemy jego aktywność fizyczną, coś go boli itp.). W innych przypadkach nie ma nic piękniejszego niż pies, który potrafi nam przekazać „dość tej pracy, idziemy pobiegać”. Dlatego też należy wzmacniać u psów każdą próbę porozumiewania się z nami.

Wychowanie psa

Czy kara za złe zachowanie to dobry pomysł? Przeczytaj więcej na temat prawidłowego wychowania psa w poprzednim wpisie. (link do: Wychowanie psa – czy kara to na pewno dobry pomysł?)

Dlaczego szkolenie psów według 6 zasad Fishera nie jest skuteczne?

Moim zdaniem jest to „6 zasad, jak nie nawiązać z psem więzi i wywołać u niego stres i frustrację”. Podstawowy błąd tej teorii wynika z założeń i nieprawidłowo prowadzonych obserwacji. Po pierwsze wyjdźmy od definicji „stada”. Jest to grupa osobników tego samego gatunku żyjąca razem w celu prokreacji, zdobywania pokarmu oraz zapewnieniu sobie bezpieczeństwa. Nie możemy więc z psami tworzyć stada, bo należymy do innych gatunków, a przede wszystkim nie rozmnażamy się z nimi. Nawet wilki wychowane przez ludzi traktują człowieka jako zaprzyjaźnionego obcego, ale nie członka watahy. Co więcej, według najnowszych badań naukowych okazuje się, że psy nie są zwierzętami stadnymi, lecz socjalnymi.

Pies, czyli zwierzę socjalne

Zauważył to między innymi Marc Bekoff, obserwując dziko żyjące psy, które nie tworzyły stałych grup – jedne osobniki z nich odchodziły, inne przychodziły. Wszystkie z psów się rozmnażały i nie występowała wśród nich żadna liniowa hierarchia. Różnice w zachowaniach socjalnych psów i wilków wynikają z najważniejszej kwestii – są to dwa odrębne gatunki o wspólnym pochodzeniu. Zmiany te zostały spowodowane zarówno selekcją naturalną, jak i sztuczną. Jak dowodzi eksperyment na lisach przeprowadzony przez prof. Belayeva, zmiany w wyglądzie są ściśle związane ze zmianami zachowania (dodatkowo zmiany te następują bardzo szybko).

Nieprawidłowy sposób i miejsce prowadzonych obserwacji

Kolejnym powodem błędnych założeń teorii było miejsce prowadzenia badań. Wnioski wysunięto na podstawie obserwacji wilków żyjących w niewoli, czyli niespokrewnionych ze sobą osobników żyjących na małej, zamkniętej przestrzeni. Warunki te powodowały frustrację i w efekcie doprowadzały do siłowych prób ustalenia hierarchii. W naturalnej sytuacji wilcza wataha to grupa rodzinna.

Para alfa to rodzice, pozostali członkowie stada to ich dzieci w różnym wieku. Nawet w takich grupach trudno odnaleźć jakiś wzorzec hierarchiczny, a zachowania socjalne bardzo często wynikają z wielu czynników (na przykład struktura wiekowa, płciowa, dostępność pokarmu itp.). Generalna zasada jest taka, że wilki nigdy nie wymuszają uległości w sposób siłowy. Można byłoby to porównać do zależności i hierarchii, jaka zwykle panuje w normalnej ludzkiej rodzinie.

Co zrobić, by poznać psa?

Aby dowiedzieć się czegoś o etologii psów, należy uważnie obserwować i analizować bezpośrednio zachowania tego gatunku. W innym przypadku brak naszego zainteresowania i stosowanie ludzkich doświadczeń nie przyniesie zakładanego efektu. To tak, jakbyśmy szukali skutecznych metod wychowawczych dla naszych dzieci, obserwując goryle czy małpy bonobo. Powyższe dowody są pokaźnym przyczynkiem do tego, aby teorię dominacji (obecnie propagowaną m.in. przez Cesara Millana) nareszcie włożyć między bajki. Zamiast niej warto zacząć uczyć się właściwej komunikacji z gatunkiem, który poniekąd sami stworzyliśmy.

Negatywne skutki nieprawidłowego szkolenia psa

Wracając do 6 zasad przejęcia statusu samca alfa, dla jednych psów nie będą one miały większego znaczenia – będą jedynie kolejnymi z wielu reguł, jakie wprowadzamy do ich życia. Niestety u wielu psów, tego typu tresura (szczególnie, jeżeli jest wprowadzana w sposób niewłaściwy, na przykład w połączeniu z metodami siłowymi) może doprowadzić do powstania lub nasilenia się zachowań niewłaściwych. Do najczęstszych należą:

  • agresja,
  • lęk,
  • wyuczona bezradność,
  • brak zaufania do właściciela,
  • inne.

Wielu opiekunów psów twierdzi, że po wprowadzeniu tych 6 zasad teorii dominacji, zachowanie psa znacząco się poprawiło. Pozorna skuteczność tej metody wynika z faktu, że w życie psa wprowadzamy w ten sposób jakiekolwiek zasady. Równie dobrze moglibyśmy stosować je na odwrót i efekt byłby ten sam (niech pies je zawsze pierwszy, przechodzi przed nami przez drzwi itp.) Co ważne, z zasad teorii dominacji wycofał się nawet jej propagator John Fisher, pisząc w 1995 roku artykuł: „Understanding the Behaviour of the Pet Dog”. Autor przyznał w nim rację przeciwnikom swoich wcześniejszych założeń.

Jak wychować psa?

W takim razie co w zamian? Które z technik szkolenia psów będą przydatne? Najważniejsze zasady prawidłowego wychowania psów to przede wszystkim:

  • nauka komunikacji,
  • ciągłe wzajemne poznawanie się,
  • nawiązanie trwałych więzi,
  • socjalizacja,
  • szkolenie psów przy wykorzystaniu metod opartych na poszanowaniu zwierzęcia jako istoty myślącej, odczuwającej ból i różnorakie emocje.

Dla psa mamy być przewodnikiem i opiekunem, a nie rywalem walczącym o pozycję w hierarchii. Stosując zasady zaczerpnięte z teorii dominacji, które zmuszają nas do ciągłej walki o status, tracimy radość ze wspólnego życia z psem. Interesuje Cię szkolenie psów? Więcej na ten temat przeczytasz w tekście „Tresura psa, szkolenie, a może wychowanie? Co jest najlepsze dla naszego psa?” (podlinkować)

10023

Interesujące? Chcesz
wiedzieć więcej? Zapisz się!

Dziękujemy za zapisanie się do naszego newslettera

Błąd zapisu

zamknij