Przewodnik po kocich kawiarniach w Polsce

Koty to zwierzęta od wieków fascynujące ludzkość. Żyją blisko człowieka, jednak lubią chodzić swoimi ścieżkami. Jeśli należysz do fanów kotów, ale z jakichś przyczyn sam nie możesz mieć mruczka w domu, odwiedź kocią kawiarnię. Spotkasz tam wspaniałe koty do adopcji, które tylko czekają, aby być głaskane i drapane.

Kocie kawiarnie stają się coraz bardziej popularne, można je znaleźć w każdym większym polskim mieście. Są to miejsca, do których możesz pójść, aby zrelaksować się, napić pysznej kawy, a także… spędzić czas w towarzystwie kotów. Często zwierzaki, które tam mieszkają, czekają na adopcję. Do tej pory nie miały szczęścia i nie znalazły domów. Kawiarnia pełni dla nich funkcję „domu tymczasowego” dla kotów.

Kawiarnie są świetnym miejscem dla bezdomnych zwierząt. Dlaczego? Przede wszystkim nie są one zamknięte w schronisku, tylko przebywają w przestrzeni publicznej, którą odwiedza wiele osób. Dzięki temu ich szanse na znalezienie domu są większe – mogą rozkochać w sobie amatorów kawy już podczas pierwszego spotkania.

Dodatkowo, pobyt w schronisku jest nierzadko traumatycznym przeżyciem dla każdego zwierzęcia, a koty znoszą izolację szczególnie źle. Mieszkanie w kawiarni i częste spotkania z ludźmi pomagają w ich socjalizacji i zapobiegają „zdziczeniu”.
Towarzystwo kotów to same korzyści. Zobacz, jak przebywanie z tymi zwierzętami wpływa na Twoje zdrowie.

Miau Cafe, czyli pierwsza warszawska kocia kawiarnia

Miau Cafe powstała w 2016 r. dzięki zbiórce crowdfundingowej, którą wsparło prawie 2 tysiące darczyńców. Ta kocia kawiarnia jest o tyle niezwykła, że jej powstanie uratowało od bezdomności siedem czworonogów. Nieśmiała Thelma, spokojny Pan Puma, charakterna Milusia, zielonooka Ksenia, opiekuńcza Louise, ciekawski Rudzik i psotna Alicja należały kiedyś do starszej pani, która zmarła i zostawiła tę mruczącą gromadkę.

Na szczęście znaleźli się dobrzy ludzie, którzy postanowili dać im szansę i uratować od wylądowania w schronisku. I tak powstało Miau Cafe – niezwykły dom tymczasowy dla kotów. Lokal jest dedykowany osobom, które nie mogą mieć zwierzaków, a chciałyby spędzić trochę czasu w ich towarzystwie.

Krakowska Kocia Kawiarnia

Kolejnym niezwykłym punktem na polskiej mapie kocich kawiarni jest miejsce zlokalizowane w sercu Krakowa, niedaleko pięknego krakowskiego Rynku Głównego. Mowa tutaj o kociej kawiarni, stworzonej przez fundację „Kocia Akademia”. Organizacja przygarnia bezdomne, niechciane zwierzęta, którym zapewnia schronienie oraz ewentualne leczenie. Pod jej opieką znajdują się koty do adopcji. Aktualnie kawiarnia zapewnia dom tymczasowy dla kotów: Szczęściary, Kleksa, Daisy, Kukusia, Kropka, Przecinka i Karmela.

Oprócz szukania domów dla swoich podopiecznych, fundacja organizuje zbiórki karmy dla schronisk i domów tymczasowych, wspiera edukację w zakresie wiedzy o kotach, organizuje warsztaty dla dzieci i spotkania z behawiorystą. Znalazła już nowych właścicieli dla ośmiu kotów. Dlatego jeśli mieszkasz w Krakowie lub okolicy, albo odwiedzasz stolicę Małopolski, zajrzyj do kociej kawiarni na ul. Krowoderskiej. Być może znajdziesz mruczącego przyjaciela na całe życie.

Jeśli planujesz adopcję lub kupno kota, przeczytaj jak przygotować dom przed przybyciem nowego lokatora.

Mrau Cafe, czyli koty podbijają Lublin

Pierwszą w Lublinie, a drugą w Polsce kocią kawiarnią była Mrau Cafe. Powstała pod koniec 2015 r. Jej początki nie były wolne od problemów. Według Sanepidu właściciele lokalu nie spełnili wszystkich wymagań stawianych przez przepisy i planowane było zamknięcie kawiarni. Na szczęście jednak wszystko wyjaśniło się z korzyścią dla kotów. Mieszkają one spokojnie przy ul. Orlej 6, ciesząc się z odwiedzin wielu gości.

Mrau Cafe również funkcjonuje jako dom tymczasowy dla kotów. Odwiedzający kawiarnię mogą adoptować mieszkające tam zwierzaki. W lokalu mieszkają m.in. Rysia, Waldemar, Bolesław czy Cleo.

Przewodnik po kocich kawiarniach w Polsce

Kocie kawiarnie opanowują Polskę

Z usług kociej kawiarni mogą również skorzystać mieszkańcy Trójmiasta. W Gdyni funkcjonuje lokal o nazwie Biały Kot. Wszystkie koty mieszkające w kawiarni wcześniej przebywały w schronisku „Ciapkowo” w Gdyni. Istnieje możliwość adopcji mruczków, ponieważ lokal pełni funkcję domu tymczasowego dla kotów.

Otwarcie kociej kawiarni o nazwie Koci Zaułek zapowiadane jest w Katowicach. Tutaj, podobnie jak w przypadku warszawskiego lokalu, została zorganizowana zbiórka crowdfundingowa. Zakończyła się ona sukcesem, udało się zebrać 45 tys. zł. Twórcy akcji odliczali ilość potrzebnych środków… liczbą kaw. Darczyńców zachęcali hasłami takimi jak: „tylko 99 kaw brakuje do 100% w kampanii Kociego Zaułka”. Kampania była bardzo obrazowa, nic więc dziwnego, że zadziałała na wspierających.

Jak widać, kocie szaleństwo obejmuje kolejne miasta. To bardzo dobra wiadomość. Jest wiele kotów do adopcji, które bardzo długo szukają domów, a kocie kawiarnie to miejsca, które mogą im w tym pomóc. Dlatego każda kolejna kocia kawiarnia w Polsce to krok do zmniejszenia problemu bezdomności kotów.