Pies do bloku – czy wielkość ma znaczenie?

Co zrobić, jeżeli marzymy o dużym psie, a mieszkamy w bloku? Czy odkładać te marzenia, aż uzbieramy na zakup domu z ogródkiem i to najlepiej na wsi? Na temat psów krąży wiele stereotypów. Jednym z nich jest właśnie podział psów na te nadające się do domu z ogródkiem i na te do bloku.

Zacznijmy od tego, że jeżeli zrobilibyśmy sondaż wśród behawiorystów i szkoleniowców, to okazałoby się, że większość psów z deprywacją potrzeb (czyli tych, które nie otrzymują odpowiedniej ilości aktywności fizycznych i psychicznych) to właśnie te dysponujące domem z ogródkiem.

Dom z ogródkiem dla psa – zaleta czy przekleństwo?

Dlaczego tak jest? Przede wszystkim: pies w ogrodzie się nudzi! Tak, to prawda. Co pies może w nim robić? Spać, poszczekać na przechodnia, wykopać dziurę i… tyle. Przeczytaj więcej o przekleństwie domu z ogródkiem.

Dlatego czasem można już mówić o „syndromie ogródkowym”. Pies z takim syndromem bardzo często ma nadwagę. Jest nadmiernie agresywny (szczególnie na tle obrony terytorium), słabo związany emocjonalnie z opiekunem. Często pojawiają się u niego tzw. zachowania stereotypowe czy kompulsywne, np. bezsensowne bieganie wzdłuż ogrodzenia, wylizywanie łap czy boku oraz ucieczki.

Często pies ma też objawy syndromu kenelowego, który co prawda pojawia się u szczeniąt, ale jego przyczyny są podobne: pozbawienie psa bodźców zewnętrznych. Pies reaguje lękiem na nowe zapachy, dźwięki, ruch uliczny, inne psy, obcych ludzi. Niestety czasem, aby poradzić sobie z lękiem, wybiera agresję.

Pies w ogrodzie to radość… tylko dla opiekuna

Nierzadko dochodzi do eskalacji problemu – taki niesocjalizowany pies zaczyna bać się opuszczać swój “bezpieczny” ogródek. Wtedy opiekunowie w ogóle przestają go wyprowadzać na spacery, co powoduje pogorszenie się jego stanu.

Często przyczyną takiej kolei rzeczy jest wygoda. Gdy pada i mamy ogródek, wystarczy otworzyć drzwi, aby pies mógł wyjść i załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. W bloku musimy wyprowadzić zwierzę na zewnątrz i moknąć razem z nim.

Opiekunów gubi też rutyna: jedziemy do pracy, więc zostawiamy psa w ogródku. Czasem w weekend zabieramy zwierzę na jeden spacer, ale pies zachowuje się na nim okropnie – szarpie na smyczy, szczeka na wszystko, jest podekscytowany. Zabieramy go więc na te spacery coraz rzadziej, aż w końcu ogródek staje się jego całym światem. Tu pojawia się pytanie: czy ten pies jest szczęśliwy? Czy jego zakup lub przygarnięcie było przemyślane, nawet jeśli mamy dom z ogrodem?

Oczywiście nie można generalizować. Jest ogromna liczba psów żyjących w domach z ogrodem, które wychodzą przynajmniej na 3 obowiązkowe spacery w ciągu dnia. Ich opiekunowie dokładają też wszelkich starań, aby pies był szczęśliwy i miał wiele ciekawych zajęć.

Pies do bloku – czy to dobry pomysł?

A co z psem w mieszkaniu? Tu też często mamy do czynienia z psami znudzonymi i sfrustrowanymi. Różnica? Aby pies załatwił swoje potrzeby fizjologiczne musimy z nim wyjść na zewnątrz. Dlatego nasz czworonóg opuszcza mieszkanie przynajmniej 3 razy dziennie. Bardzo często są to jednak tylko spacery naokoło bloku.

Oczywiście nie bierzemy tu pod uwagę przypadków, w których pies nauczony jest korzystać z kuwety i w ogóle nie opuszcza domu. Jest to bardzo niewłaściwe postępowanie, gdyż spacer służy nie tylko załatwieniu potrzeb fizjologicznych. Więcej o tym, czy kuweta dla psa to dobry pomysł, przeczytasz w tym artykule.

Podsumowując: nie ma różnicy, czy pies mieszka w domu z ogrodem czy w bloku. Najważniejsze jest, abyśmy zapewnili mu odpowiednią ilość spacerów, aktywności dostosowane do jego indywidualnych potrzeb i naszą obecność.

Psa dopasuj do swojego charakteru i stylu życia

Nie wybierajmy psa wyłącznie pod względem wielkości i naszego mieszkania. Psa musimy dobrać do naszego charakteru, stylu życia, ilości czasu, który możemy mu poświęcić, a nawet naszego hobby. Co z tego, że mamy ogródek? Jeżeli sprawimy sobie aktywnego syberian husky czy psa gończego, a sami jesteśmy domatorami, wówczas obie strony będą się ze sobą męczyć.

Ogródek nie da możliwości wybiegania się, eksplorowania otoczenia, tropienia itp. Pies będzie sfrustrowany brakiem zajęcia,  a my faktem, że nasz pies dokonuje zniszczeń, ucieka i jest nieszczęśliwy.

Małe rasy = do bloku, duże rasy = dom z ogrodem?

Czy każdego psa możemy trzymać w bloku? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Otóż: 99% psów – tak, jeśli tylko zapewnimy im odpowiednią ilość ruchu.

Są jednak wyjątki. Niektóre psy ras olbrzymich, np. moskiewski stróżujący, bernardyn, nowofundland, cane da pastore Maremmano-Abruzzese (zwany owczarkiem z Maremma), faktycznie mogą mieć problem z dostosowaniem się do maleńkiego mieszkania. Sam ich rozmiar spowoduje, że trudno będzie im znaleźć sobie miejsce do odpoczynku, nie mówiąc już o zbyt wysokiej temperaturze.

Tego typu psy faktycznie lepiej będą się czuły, mając więcej przestrzeni w domu i możliwość wyjścia do ogrodu. W lecie większość z nich w ogóle będzie chętniej spać na zewnątrz. Oczywiście nie zwalnia nas to z odpowiedzialności za organizowanie spacerów i eksploracji nowych miejsc. Z drugiej strony, znam przedstawicieli wyżej wymienionych ras, którzy żyją w mieszkaniach (owszem, dość dużych), ale bez możliwości wyjścia do ogrodu i wiodą tam szczęśliwe, ciekawe życie.

Karma dla psa Royal Canin Urban Life Small Junior Royal Canin Urban Life large seniorKarma dla psów Royal Canin Urban Life Senior Small

Szczęśliwy pies to taki, dla którego masz czas!

Jak widać, w przypadku ras do bloku rozmiar psa zazwyczaj nie ma znaczenia. W mieście z powodzeniem może też mieszkać czworonóg, który potrzebuje dużej aktywności fizycznej. Nawet psy o charakterze sportowym, pociągowym czy myśliwskim będą szczęśliwe w bloku. Tylko od nas zależy, czy zapewnimy im odpowiednią ilość różnorodnych zajęć, które zmęczą je zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

Gdy przyszły opiekun pyta mnie, jakiego psa wybrać do domu z ogródkiem, odpowiadam, że nie ma psa, którego możemy zamknąć w ogródku na całe życie i myśleć, że jest tam szczęśliwy.

Masz dużego psa w bloku i poświęcasz mu dużo czasu? Nie musisz się martwić – nie robisz mu krzywdy. Spacer, wspólna zabawa czy wylegiwanie się na kanapie daje więcej szczęścia niż duży ogród, w którym pies jest sam.

 

4426

Interesujące? Chcesz
wiedzieć więcej? Zapisz się!

Dziękujemy za zapisanie się do naszego newslettera

Błąd zapisu

zamknij