Otyłość u zwierząt i jej konsekwencje

Nadwaga to jedno z największych zagrożeń cywilizacji. Problem ten dotyczy nie tylko ludzi, ale także naszych czworonogów. Sporo z nich posiada wręcz wzorowe sylwetki, ale u niektórych da się zauważyć obecność kilku „zbędnych kilogramów”. Wbrew pozorom nadwaga u psa i kota to naprawdę poważny problem.

Dlaczego lekarze weterynarii tak bardzo nakłaniają właścicieli do zadbania o prawidłowy wygląd i masę ciała ich zwierzęcia? Przecież kanony piękna są różne i może pies czy kot o rubensowskich kształtach akurat wam się podoba… Sam wygląd to oczywiście rzecz gustu i z tym nie mam zamiaru dyskutować. Jednak otyłość czy nadwaga u kota i psa – tak samo, jak u ludzi – niosą za sobą bardzo poważne konsekwencje, i to nie tyle estetyczne, co zdrowotne. Konsekwencje, które w późniejszym czasie mogą odbić się negatywnie na zdrowiu, a nawet życiu zwierzęcia.

Dlatego warto zachęcać zwierzę do aktywności. Zobacz video i dowiedz się, jak zachęcić kota do aktywności.

Nadwaga u psa i kota

Nadmierny ciężar ciała, to dodatkowe kilogramy, które zwierzę musi dźwigać na swoich łapach. Dochodzi do przeciążania stawów kończyn oraz kręgosłupa. Pamiętajmy, że u naszych podopiecznych, u których postawa nie jest spionizowana jak u ludzi, kręgosłup jest bardziej narażony na uszkodzenia. Dodatkowe kilogramy „noszone” przez zwierzę podczas zabawy zwiększają ryzyko kontuzji. Proszę sobie wyobrazić, że zaczynacie swoją codzienną gimnastykę z pełnym plecakiem założonym na plecy. Już na samą myśl o tym bolą kolana…

Nadwaga i otyłość u zwierząt mają jednak nie tylko negatywne przełożenie na aparat ruchu. Trzeba mieć świadomość, że równie niekorzystnie wpływają one na układ krążenia. Może to doprowadzić do osłabienia mięśnia sercowego i do rozwoju jego niewydolności, która w pewnych sytuacjach może być stanem zagrożenia życia. Otyłość u psa i kota może doprowadzić do poważnych zaburzeń przemiany materii. Szczególnie niebezpieczne jest to zwłaszcza w przypadku kotów.

Konsekwencje nadwagi u zwierząt

Zwłaszcza u kotów, przy utrzymującej się nadwadze, może rozwinąć się cukrzyca, czyli poważna choroba metaboliczna. U zwierząt w rozmiarze XL zwiększa się także ryzyko wystąpienia problemów z układem moczowym. Zwężenie światła dróg wyprowadzających mocz, poprzez ucisk tkanki tłuszczowej z zewnątrz, sprzyja zatkaniu cewki moczowej. Może to nieść za sobą przykre konsekwencje, w tym nawet pęknięcie pęcherza moczowego, a na pewno dyskomfort i ból. Oczywiście nie każdy otyły zwierzak będzie kulejącym, chorym na serce, mającym problemy z oddawaniem moczu, cukrzykiem. Trzeba jednak mieć świadomość, jak poważne mogą być skutki nawet nieznacznego „zapuszczenia” naszego czworonoga.

Nieodpowiedzialny opiekun czworonoga

Celowo napisałem „zapuszczenia”, gdyż poza nielicznymi przypadkami, kiedy to przyczyną otyłości jest choroba (najczęściej na tle endokrynologicznym), za tak niefortunny stan rzeczy odpowiadamy my, opiekunowie zwierząt. Jest to niestety smutna prawda. Nie twierdzę, że wszyscy właściciele celowo serwują swoim podopiecznym taki los. Z doświadczenia jednak wiem, że ok 80% przypadków nadwagi u zwierząt wynika z błędów żywieniowych i niewłaściwych przekonań w kwestii natury zwierzęcia. Bardzo często, na pytanie o to, dlaczego zwierzę jest tak duże, słyszę: „bo jest po kastracji, to musi taki być”.

Niestety nie mogę się z tym zgodzić. Fakt nieposiadania przez zwierzę genitaliów, nie wymusza obłej sylwetki. Owszem, po kastracji zmienia się metabolizm i dużo łatwiej jest takiemu zwierzęciu przytyć. Jednak gdy mamy tego świadomość, trzymamy rękę na pulsie. Żywimy naszego zwierzaka karmą o obniżonej kaloryczności, która jest przeznaczona dla kastrowanych zwierząt (specjalna karma po kastracji) bądź zwiększamy jego aktywność fizyczną. Tym samym  podwyższamy spalanie tkanki tłuszczowej. Dzięki takim zabiegom żaden kastrat nie będzie otyły.

Najpopularniejsze błędy żywieniowe

Częstą, lecz całkowicie niepoprawną praktyką jest dokarmianie naszych pupili. Opiekunowie tłumaczą to tym, że ich zwierzę nie chce zjeść nic innego, tylko przykładowo gotowaną szynkę w sosie. Przyznam się szczerze, że gdyby mi proponowano gotowaną szynkę w sosie, to też dałbym się za nią pokroić. Zwierzę głupie nie jest. Jeśli ma do wyboru zjeść karmę lub aromatyczną, ciepłą porcję mięsa, to chwilę poczeka. Będzie głodne, gdyż wie, że za moment człowiek „pęknie” i podsunie mu pod nos pyszności.

Domowe jedzenie dla psa i kota – pierwszy krok do nadwagi i otyłości

Dzielenie się z psem lub kotem naszym posiłkiem to dość częsty błąd popełniany przez opiekunów czworonogów. Ludzie zwykle myślą, że mała kanapeczka z szynką nie zaszkodzi. W rzeczywistości są to dodatkowe, całkowicie zbędne kalorie. Zwłaszcza dla małych i średnich psów czy kotów będą one niczym kolejny posiłek. Jeśli dojdzie do sytuacji, w której każdy z domowników chce umilić czas zwierzęciu, może się okazać, że nasz czworonożny przyjaciel w ciągu dnia zjada znacznie więcej niż my sami.

Zwierzę to nie człowiek

Kolejny błąd właścicieli polega na porównywaniu zwierząt do ludzi. Czasami, na moje uwagi o zbyt dużej wadze psa, słyszę „no, ale to tylko kilogram więcej”. Oczywiście dla mężczyzny ważącego średnio 75 kilogramów, ten jeden dodatkowy nie zrobi absolutnie żadnej różnicy. W końcu jest to wzrost masy ciała zaledwie o 1,3%. Jednak dla takiego rattlerka lub Yorka, których waga oscyluje między 3-4 kilogramami, ten sam wzrost masy ciała daje wartość około 30%. To tak samo, jakby nasz statystyczny mężczyzna przytył z rzeczonych 75 do około 97 kilogramów. 22 kilogramy – to już robi znaczną różnicę!

odchudzić psa i kota

Jak odchudzić psa i kota? Przeczytajcie nasz poradnik.

Nieodpowiedni dobór karmy dla psa i kota

Niektórzy mimo trzymania się reguły o niedokarmianiu, szkodzą zwierzęciu na pozór zdrową dietą. Kupują dobrą karmę, podają ją czworonogowi według zaleceń producenta, ale nie biorą poprawki na fakt, że karma dedykowana jest psom pracującym, a ich pupil wychodzi z domu jedynie trzy razy dziennie i to na pół godziny. Gdzie tu intensywna praca? Pies pracujący w toku treningowym ma zdecydowanie wyższe zapotrzebowanie kaloryczne, a wykonując konkretny wysiłek, po prostu spala kalorie. Pies kanapowy, nawet jeśli jego rasa jest typowo sportową, jeśli ma znikomą aktywność fizyczną, przy takim samym żywieniu będzie po postu odkładał tkankę tłuszczową.

Wszelkie wątpliwości skonsultujcie z lekarzem weterynarii

Mam świadomość, że tym artykułem być może obraziłem niektórych właścicieli zwierząt i wytknąłem ich błędy. Mam jednak też nadzieję, że była to krytyka konstruktywna, która pomoże zweryfikować niektóre metody żywienia zwierząt, co z pewnością wyjdzie im tylko na dobre. Jeśli macie państwo wątpliwości, co do tego, czy problem nadwagi lub otyłości dotyczy waszego zwierzęcia, skonsultujcie się ze swoim lekarzem weterynarii. Na pewno udzieli wam odpowiedzi na to pytanie i z pewnością pomoże rozwiązać problem, który może doprowadzić do naprawdę przykrych konsekwencji. Przeczytajcie też o tym, jak przeciwdziałać otyłości u psa i kota. Pamiętajcie, że lepiej zapobiegać, niż leczyć.

958

Interesujące? Chcesz
wiedzieć więcej? Zapisz się!

Dziękujemy za zapisanie się do naszego newslettera

Błąd zapisu

zamknij