Jak życie w mieście wpływa na zdrowie psa?

Pies, jako zwierzę towarzyszące człowiekowi od wieków, na stałe wpisał się w rytm ludzkiego życia. Aktualnie nie pełni jedynie roli psa pracującego. Nie jest już tylko stróżem domowego ogniska, ale po prostu przyjacielem, kompanem zabaw, a nawet członkiem rodziny. Towarzyszy nam więc w codziennym, często miejskim życiu. Czy zastanawiałeś się, jak czuje się pies w mieście?

Życie w mieście to dla człowieka wiele korzyści: szerszy rynek pracy, więcej możliwości edukacyjnych, bliskość ośrodków kultury etc. Oczywiście jest też i ta ciemna, druga strona medalu. W porównaniu z życiem na wsi, w mieście jest zdecydowanie większy chaos, zgiełk, pośpiech i stres. Jednak przede wszystkim miasto to dużo większe zanieczyszczenie powietrza spowodowane dymem papierosowym, spalinami samochodów czy wyziewami pobliskich fabryk.

Pies w mieście

Wybór miasta, biorąc pod uwagę ludzkie kryteria, jestem w stanie zrozumieć. Ale jaki interes ma w tym pies? Dla niego życie w mieście jest zdecydowanie mniej komfortowe niż życie na wsi czy nawet w małym miasteczku. Psa nie obchodzi bliskość kin, teatrów, kawiarni i centrum handlowego. Dla czworonoga atrakcją nie są autobusy, tramwaje i niezliczona ilość różnej maści pojazdów na ulicach. Każdy kolejny pojazd wiąże się z dodatkowym hałasem i budzi w zwierzęciu uczucie zagrożenia, jest źródłem stresu. Stres natomiast ma silny wpływ na zdrowie, powodując między innymi immunosupresję, czyli osłabienie pracy układu odpornościowego.

To właśnie dlatego zestresowany organizm jest tak bardzo podatny na różnego rodzaju infekcje. Dla psa atrakcją nie jest również zanieczyszczone przez spaliny i fabryki powietrze, które oprócz stałego składu znanego z lekcji geografii, zawiera w sobie duże ilości substancji szkodliwych. Miejskie powietrze jest pełne głównie metali ciężkich, takich jak kadm, ołów czy rtęć, a także rodników. Wymienione związki chemiczne mogą powodować poważne, często nieodwracalne zmiany w każdym organizmie żywym, w tym także w organizmie psa.

Układ oddechowy psa

Na skutek permanentnego działania pyłów wdychanych przez zwierzę, dochodzi do poważnych uszkodzeń nabłonka wyściełającego jamę nosową. Prowadzi to do zmniejszenia liczby komórek tworzących nabłonek oddechowy, co może skutkować utratą powonienia, które dla psa jest wybitnie istotnym zmysłem. Konsekwencją jest także skrócenie rzęsek stanowiących kluczowy element funkcjonowania górnych dróg oddechowych. To dzięki urzęsieniu dochodzi do oczyszczania wdychanego powietrza z zanieczyszczeń. W ten sposób przefiltrowane powietrze dostaje się do dalszych odcinków układu oddechowego, aby finalnie dotrzeć do płuc.

Jeśli wdychane powietrze nie będzie dostatecznie filtrowane, to w formie nieoczyszczonej dotrze do tchawicy, oskrzeli i płuc. Tam może działać drażniąco, powodując przewlekłe stany zapalne, a w skrajnych przypadkach nawet procesy nowotworowe. Rozwijająca się niewydolność oddechowa w bardzo szybkim tempie prowadzi do przeciążenia pracy serca. Dlaczego? Serce w tej sytuacji musi wykonać dużo większa pracę, aby w tym samym czasie dostarczyć do tkanek organizmu odpowiednią ilość tlenu.

Pies i zanieczyszczone powietrze

Metale ciężkie, pisząc bardzo ogólnie, wpływają również na zaburzenia przemiany materii. Kadm zakłóca pozytywne działanie mikroelementów, może powodować nadciśnienie tętnicze i niedokrwistość. Nadmiar ołowiu może działać uszkadzająco na układ nerwowy, powodując także agresję. Rtęć w negatywny sposób wpływa natomiast na stan układu odpornościowego i układ nerwowy. Metale ciężkie nierzadko są także przyczyną powstawania nowotworów u psów. Oprócz metali ciężkich, w miejskim powietrzu można znaleźć również rodniki, czyli niesparowane elektrony lub jony.

Rodniki powstają na skutek rozpadu wiązań chemicznych. Rozpad ten może następować pod wpływem promieniowania ultrafioletowego lub rentgenowskiego, przez bombardowanie elektronami albo w wyniku niektórych reakcji redoks. Rodniki są zazwyczaj bardzo reaktywne. Wchodzą w reakcję z najbardziej podatnymi na zniszczenie białkami, lipidami i DNA. Trzeba wiedzieć, że „zaatakowane” przez rodniki cząsteczki same stają się rodnikami, negatywnie wpływając na kolejne cząsteczki. Takie cytotoksyczne działanie rodników określa się mianem stresu oksydacyjnego. Do głównych źródeł wolnych rodników należą przede wszystkim:

  • nikotyna (również dym papierosowy),
  • promieniowanie słoneczne,
  • zanieczyszczenie środowiska (spaliny samochodowe, dymy fabryczne itp.),
  • pestycydy obecne w żywności.

Więcej na temat substancji niebezpiecznych dla zdrowia czworonogów przeczytasz we wpisie: „Zanieczyszczenie powietrza, czyli jakie substancje mają wpływ na zdrowie psów w mieście”.

Wolne rodniki a zdrowie psa

Znów mała powtórka z podstawówki, tym razem z biologii. Jak zapewne wiadomo, komórka zwierzęca zbudowana jest z błony komórkowej, w obrębie której znajduje się między innymi jądro komórkowe. Błona komórkowa zbudowana jest z fosfolipidów i białek pełniących funkcje strukturalne i transportowe. Uszkodzenie któregokolwiek ze składników błony powoduje uszkodzenie całej komórki. Rodniki, wnikając do komórki, mają możliwość reagowania z cząsteczkami DNA. Zmieniają jego strukturę, doprowadzając do przedwczesnego starzenia się komórki, wykazują działanie kancerogenne lub wręcz doprowadzają do jej śmierci.

zdrowie psa

Pies w wielkim mieście

Podsumowując, wpływ zanieczyszczenia powietrza, które w miastach jest wielokrotnie wyższe niż poza nimi, na zdrowie i życie psów jest olbrzymi. Niestety jest to wpływ negatywny. Zanieczyszczenia mogą być przyczyną zaburzeń węchu, pracy serca, powstania nowotworów i innych chorób. Pomijam już inne aspekty życia w gwarze, harmidrze i permanentnym zgiełku, jakie spotyka się w mieście. Nie jest jednak tak, że narażony na te wszystkie nieprzyjemności pies, pozostanie sam. Zawsze, gdy pojawia się jakiekolwiek zagrożenie bądź kwestia jego profilaktyki, zachęcam do zasięgnięcia opinii lekarza weterynarii. Lekarz na pewno znajdzie sposób, by zmniejszyć negatywny wpływ przestrzeni miejskiej na zdrowie twojego przyjaciela.

343

Interesujące? Chcesz
wiedzieć więcej? Zapisz się!

Dziękujemy za zapisanie się do naszego newslettera

Błąd zapisu

zamknij