Jak radzić sobie z kocią agresją?

Koty towarzyszą ludziom od wieków, ale nie zostały one w pełni udomowione. Często mówi się o kociej niezależności, upartości i chodzeniu własnymi ścieżkami. Każdy opiekun kota doskonale wie, że czworonoga nie można do niczego zmusić. Kot i tak zawsze postawi na swoim. Dlatego niektórym wydaje się, że wychowanie kota jest niemożliwe, a co za tym idzie, nie sposób sobie poradzić z pewnymi problemami, takimi jak kocia agresja. Czy rzeczywiście tak jest?

Mruczki, choć wyglądają rozkosznie i chętnie przesypiają całe dnie na kanapie, są drapieżnikami. Co więcej, koty są w stanie poradzić sobie bez człowieka. Oczywiście występują rasy, które są zależne od swoich opiekunów, przykładem mogą być ragdolle. Nawet wśród tych ras, mimo że nie dałyby one sobie rady na wolności, widoczny jest instynkt łowiecki. Dlatego należy pamiętać, że nawet największe kanapowce, aby czuć się dobrze, potrzebują polowania. Jeśli nie spełnimy kocich potrzeb związanych z łańcuchem łowieckim, mogą się pojawić problemy z zachowaniem zwierzaka, w tym nawet skłonność do agresji.

Gdy problemem jest agresja u kota…

Kocia agresja może objawiać się polowaniem na stopy czy ręce opiekuna. Obiektem tego zachowania nie musi być jednak właściciel zwierzęcia. Agresja u kota może także występować pod postacią bójek między kotami mieszkającymi pod jednym dachem, a także niszczenia mebli, zasłon czy firanek. Najczęściej tego typu zachowania są związane z nudą i frustracją spowodowaną brakiem odpowiedniej stymulacji psychicznej kota. Opiekunowie zwykle skarżą się jednak, że są przez kota drapani, a nawet dotkliwie gryzieni. Kot może nawet polować na opiekuna i atakować jego stopy. Jak temu zaradzić?

Walka z kocią agresją

Oczywiście rozwiązaniem nie musi być umożliwienie kotu polowań na żywe organizmy, np. myszy, czy ptaki. Koci instynkt łowiecki może zostać zaspokojony w różny sposób, dlatego możliwa jest pomoc nawet niewychodzącym czworonogom (a w szczególności ich właścicielom). Rozwiązaniem będą zabawy, które imitują polowanie:

  • pogoń za piłeczką,
  • łapanie piórek na patyku,
  • ściganie lasera,
  • łowy myszki na wędce.

Bardzo ważne jest, żeby bawiąc się z kotem, nie używać dłoni. Od najmłodszych miesięcy kot powinien uczyć się, że dłonie i stopy opiekunów nie są do zabawy. Z tego powodu najlepiej korzystać z zabawek, przy których kot nie będzie mógł łapać naszych rąk i nóg. W ten sposób nie nauczy się polować na ludzi przechodzących obok.

Nauka zabawy od najmłodszych chwil

Już bawiąc się z młodym kociakiem, należy od razu przerywać zabawy, w których kot łapie nasze dłonie i używa przy tym pazurów. Jeśli opiekun będzie konsekwentny w swoim postępowaniu, czworonóg zrozumie i zapamięta, że drapanie kończy zabawę. Co ważne, koty mogą nauczyć się chować pazury podczas zabawy z człowiekiem. Jednak najlepiej, by w ogóle nie dochodziło do bezpośredniego kontaktu między kocimi łapkami a dłońmi opiekunów.

Agresja u kota

Przeczytaj nasz wcześniejszy artykuł i dowiedz się, jak najlepiej wychować kota.

Jak się bawić z kotem?

Koty najbardziej aktywne staja się pod wieczór i wcześnie rano. To właśnie wtedy zaczynają polować na wystające spod kołdry stopy opiekuna, urządzają bitwy między sobą czy skaczą po meblach, przewracając przy tym znajdujące się na nich przedmioty. Warto wykorzystać tę naturalną aktywność kotów i zacząć się z nimi bawić właśnie wieczorem. Takie polowania mogą trwać kila minut lub dłużej. Ważne, by pozwolić kotu „upolować” zdobycz – złapać piórko, myszkę czy sreberko rzucone w czasie zabawy.

Sukces w czasie polowania poprawi czworonogowi nastrój, sprawi, że będzie czuł się dobrze. Namierzając, ścigając i łapiąc, kot często rozszarpuje „ofiarę”, zaspokajając tym samym swoje potrzeby. Dzięki temu nie będzie później polować na opiekuna czy inne koty w domu. Między kotami, które mieszkają pod jednym dachem, często dochodzi do pogoni i bójek. Nie ma w tym nic niepokojącego, oczywiście pod warunkiem, że koty wymieniają się rolami. Jeśli zawsze ucieka tylko jeden, a drugi zawsze na niego poluje, lub gdy walki są coraz częstsze bądź kończą się bardzo dotkliwymi pogryzieniami, konieczny będzie kontakt ze specjalistą. Problem ten może bowiem rozwiązać tylko koci behawiorysta.

Poza organizacją polowań, pozwólmy kotom na samodzielne zdobywanie jedzenia. Sprawdzą się w tym przypadku specjalne zabawki edukacyjne dla kotów bądź tzw. kule smakowe. Oczywiście możemy je zrobić samodzielnie, wykorzystując do tego łatwo dostępne materiały. Przykładowo, możemy chować ulubioną karmę kota w pudełkach, dzięki czemu nasz pupil będzie musiał się wysilić, by uzyskać do niej dostęp. Zdobycie pokarmu będzie dla kota bardzo dużą nagrodą, a równocześnie pozytywnie wpłynie na jego samopoczucie.

Jak się bawić z kotem, by uniknąć agresywnych zachowań?

Czasami zdarza się, że agresja pojawia się podczas głaskania. Wydaje się, że jest ona pozbawiona konkretnej przyczyny. Najpierw mruczek nadstawia się do głaskania, a następnie nagle odwraca się, drapiąc przy tym opiekuna po rękach. Najczęściej tego typu zachowanie jest związane z niezrozumieniem sygnałów wysyłanych przez kota i ich ignorowaniem. Kot merdający ogonem, w przeciwieństwie do psa, nie cieszy się z naszej obecności. Ziewanie, odwracanie głowy czy oblizywanie się, również świadczy o dyskomforcie kota. W takich sytuacjach lepiej zaprzestać pieszczot.

Więcej na temat zachowania i mowy ciała kota, przeczytasz w naszym poprzednim artykule.

U kotów bardzo szybko zmieniają się emocje i stąd spokojny, śpiący dotąd mruczek, może nagle podrapać, ugryźć i uciec. Zdecydowanie odradzam także głaskanie kota po brzuchu, ogonie czy łapkach. Są to miejsca bardzo delikatne i newralgiczne, dlatego mało który kot pozwoli na dotyk w tych okolicach. Lepiej więc, dla własnego bezpieczeństwa, głaskać kota za uchem, pod brodą czy przy zadzie – to właśnie te miejsca koty same nadstawiają do pieszczot. Pozostałe rejony zalecam zostawić w spokoju, chyba że bardzo dobrze znamy swojego podopiecznego i wiemy, że również tam lubi być dotykany.

Agresywny kot i dziecko

Podobnie rzecz się ma w przypadku przytulania kota, noszenia go na rękach czy trzymania na kolanach. Kot to nie zabawka, dlatego nie każde zachowanie będzie w stanie tolerować. Zwierzęta te, czując zagrożenie, najczęściej wybierają ucieczkę. Tylko przyparte do muru atakują. Tą zasadę stosują w naturalnym środowisku, w kontaktach z innymi zwierzętami, ale też i z ludźmi. Gdy nie mają możliwości uniknięcia konfliktu i ucieczki – np. gdy są trzymane na rękach –  mogą zaatakować, aby uwolnić się z rąk człowieka.

Nie ma w takim przypadku znaczenia, czy trzyma je małe dziecko, czy dorosła osoba. To rola opiekuna, aby zapewnić dziecku bezpieczeństwo. Dorosły człowiek, właściciel kota, powinien zadbać o odpowiednie warunki i kontrolować sytuację, aby wspólny kontakt nie był bolesnym przeżyciem zarówno dla dziecka, jak i dla kota.  To opiekun powinien zapewnić komfort swojemu kotu, aby ten nie musiał się stresować spotkaniem z dzieckiem, a tym samym zostać zmuszonym do ataku czy ucieczki. Oczywiście są koty, które pozwalają na wiele, jednak fakt ten nie powinien być wykorzystywany.

Rodzaje kociej agresji

Zupełnie innym rodzajem agresji jest tzw. agresja przekierowana. Występuje ona na przykład w sytuacji, w której czworonóg widzi za oknem innego kota. Zaczyna miauczeć, powarkiwać czy uderzać ogonem o podłogę. Opiekun chcąc uspokoić pupila, podchodzi do niego, zaczyna go głaskać bądź bierze na ręce. Wtedy kot drapie człowieka i ucieka. W takich sytuacjach, gdy widzimy, że kot jest zdenerwowany, lepiej zostawić go w spokoju i nie narażać się na jego złość.

Agresja kota może być związana również z problemami zdrowotnymi zwierzęcia. Ból może wywoływać silny dyskomfort i niechęć do dotyku. Również choroby, takie jak padaczka, mogą objawiać się nagłymi atakami agresji. Dlatego, jeśli agresja pojawia się u kota nagle, a nigdy wcześniej jej nie przejawiał, trzeba natychmiast udać się z nim do lekarza weterynarii na dalszą diagnostykę i leczenie.

Sprawdź, gdzie znaleźć zaufanego lekarza weterynarii.

Przyczyny agresji u kotów

Zachowania agresywne mogą mieć wiele podłoży. Mogą być związane z niezaspokojonymi potrzebami, nudą, frustracją, lękiem, a także problemami zdrowotnymi. Czasami trzeba udać się po pomoc do specjalisty: kociego behawiorysty lub lekarza weterynarii, który prawidłowo rozpozna przyczynę i wprowadzi odpowiednią terapię. Niekiedy wystarczy lepiej zorganizować kotu czas, dzięki czemu będzie mógł spełnić się w roli drapieżnika i upolować swoją ofiarę, zamiast czyhać na swoich opiekunów.

3575

Interesujące? Chcesz
wiedzieć więcej? Zapisz się!

Dziękujemy za zapisanie się do naszego newslettera

Błąd zapisu

zamknij