Dlaczego pies nie odstępuje mnie na krok?

Na pytanie dlaczego pies staje się cieniem swojego opiekuna nie ma jednej prostej odpowiedzi. Czynników na to wpływających jest tak wiele, jak wiele jest psów, ich opiekunów i możliwych relacji między nimi.

Miłość pomiędzy psem a opiekunem udowodniona naukowo

Człowieka z psem łączy szczególna więź. Jak podają naukowcy, relacja ta oparta jest na tej samej zasadzie, co miłość łącząca matkę i dziecko. Na szczególną uwagę zasługują wyniki badań Kerstin Uvnäs-Moberg, profesor fizjologii szwedzkiego Uniwersytetu Rolniczego. Jej badania udowadniają, że psy, koty i inne zwierzęta domowe nie tylko „wypełniają pustkę” w naszym domu, ale mają także bezpośredni wpływ na nasze samopoczucie. Dzieje się tak przez tzw. „hormon miłości” czyli oksytocynę. Okazuje się, że bliskie przebywanie z naszymi psami, ich głaskanie itp., powoduje aktywację wydzielania oksytocyny zarówno u ludzi, jak i zwierząt. Dlatego zarówno my, jak i nasze psy ciągle chcemy przebywać blisko siebie.

Nadmierne przywiązanie psa do człowieka?

Nawet w najlepszym związku z czasem pojawia się rutyna – miłość to jedno, a wyuczone reakcje – drugie. Najbardziej rozpowszechnionym poglądem, który naprowadza na wyjaśnienie nieustannego chodzenia psa za opiekunem jest ten, mówiący, że zaburzone relacje z opiekunem doprowadzają do nadmiernego przywiązania psa do człowieka. A to z kolei prowadzi do lęku przed samotnością i brakiem umiejętności radzenia sobie z nawet krótkim rozstaniem. Jednym z objawów jest właśnie podążanie krok w krok za opiekunem.

Nicholas Dodman nadmierne przywiązanie do opiekuna podaje jako jeden z głównych powodów powstawania tzw. problemów separacyjnych, którym poświęciliśmy osobny artykuł. Flannigan i Dodman (2001) zauważyli, że psy mające tylko jednego opiekuna są 2,5 razy bardziej narażone na wystąpienie tego zaburzenia, niż te żyjące w rodzinach wieloosobowych. Wynika to z faktu, że pies mający jednego opiekuna jest silniej z nim związany, co może powodować zwiększone ryzyko zaburzeń behawioralnych. Hoffman i inni autorzy (2013) nie zauważają większego związku między relacjami człowieka i psa, a występowaniem tego zaburzenia.

Jednak zachowanie psa polegające na nieodstępowaniu swojego opiekuna, niemożność zajęcia się zabawą czy drzemką, nawet wówczas gdy opiekun znika tylko na chwilkę w toalecie itp. jest sygnałem niepokojącym i może (choć nie musi) być objawem lęku separacyjnego. Dopiero szczegółowa analiza, wzięcie pod uwagę jeszcze innych zachowań konkretnego psa pomoże w określeniu, czy faktycznie jest to objaw tego zaburzenia.

Jeżeli nie lęk separacyjny, to dlaczego nasz pies ciągle nam towarzyszy?

Powodem może być zwyczajna nuda wynikająca zarówno z niewłaściwie dobranej aktywności, ale również z faktu zbyt długiego przebywania bez opiekunów. Gdy już wrócimy do domu stęskniony za nami pies chce być cały czas blisko nas. Często jest to związane z tym, że pies bacznie nas obserwuje i wyczekuje: czy przypadkiem nie weźmiemy smyczy, co będzie sygnalizować spacer, albo miski, co będzie oznaczać karmienie.

Jeśli już o jedzeniu mowa, to tutaj dochodzimy do drugiej możliwej przyczyny nieustępliwego podążania psa za swoim opiekunem. Czworonogi patologicznie łapczywe ciągle chodzą krok w krok za człowiekiem szczególnie, gdy zbliżamy się do kuchni lub szafki, w której przechowujemy jego karmę. Dotyczy to szczególnie małych mieszkań; psu czasem trudno jest ocenić czy idziemy do toalety czy zbliżamy się do kuchni. Psy uczą się też, że nasze przemieszczanie się po domu często związane jest z jedzeniem. Wstajemy od biurka, z sofy i idziemy do kuchni po przekąskę czy zrobić sobie kanapkę. Wielu opiekunów ulega wówczas swoim psom i daje im coś do jedzenia – pies wówczas uczy się, że nasze chodzenie po domu równa się jedzenie.

Psie fobie

Kolejną przyczyną dlaczego nasz pies ciągle nam towarzysz jest inny rodzaj lęku np. fobia dźwiękowa, lęk przed obcymi osobami itp. Lęki te nie są związane z izolacją. Psy jako zwierzęta socjalne w chwilach zagrożenia (nawet tego nierealnego) chcą być razem, dawać sobie wsparcie. Więc nie dziwmy się, że gdy mamy psa lękliwego, to będzie chciał być cały czas blisko nas. Nasza obecność sama w sobie daje mu wsparcie i poczucie bezpieczeństwa. Właśnie z tych więzów socjalnych, chęci przebywania z innymi osobnikami oraz nawiązywaniu relacji (głównie za pomocą zmysłu dotyku) psy po prostu lubią być blisko nas. Jeżeli to ciągłe towarzyszenie nie jest związane z jakimiś innymi niepokojącymi objawami,  nie pojawiło się nagle, ale przede wszystkim – jest okazjonalne i pies potrafi sam się bawić, wypoczywać i czasem lubi też odwiedzić nas w łazience – to nie ma w tym nic złego.

Łapa psa i ręka człowieka

Samodzielność i jej brak

Gdy do naszego domu trafia szczeniak zaczynamy uczyć go nowych rzeczy, a jednym z takich ćwiczeń jest chodzenie na smyczy i podążanie za opiekunem. Wielu trenerów poleca, aby w pierwszych dniach uczyć psa chodzenia w szelkach czy obroży z przypiętą smyczą – jeszcze lepiej, gdy będzie ona przypięta np. do naszych spodni. Szczeniak uczy się podążania za nami, co jest oczywiście potrzebne – gdy jednak połączymy to z jego brakiem samodzielności możemy sami nauczyć psa, że gdy jesteśmy w domu, cały czas musi za nami chodzić. Taki sam efekt może dać zabawa w chowanego ze zbyt młodym i mało pewnym siebie psem. Pies owszem uczy się tzw. pilnowania opiekuna, co jest świetnym wstępem do nauki przywoływania lub zabawą samą w sobie. Jednak musimy być czujni i nie bawić się tak ze zbyt młodym psem, aby nie wyrobić u niego skojarzenia, że lepiej cały czas mieć na oku człowieka by nie miał możliwości ukrycia się.

Jeżeli nie zapewnimy psu odpowiednich aktywności pojawi się u niego stres i frustracja wynikające z nudy, a wtedy nasze czworonogi poszukują różnych możliwości zwrócenia na siebie uwagi. Jednym z nich są ciągłe próby nawiązania z nami kontaktu np. drapanie, podszczypywanie, podkradanie przedmiotów, próby wchodzenia na kolana czy właśnie chodzenie za nami. Pies uczy się, że gdy zaczyna prezentować takie zachowanie, to jego ciągle zajęty opiekun nagle przerywa wszystko i reaguje na jego zaczepki – często jest to jedyna forma rozrywki psa.

Zespół Zaburzeń Poznawczych

Połączeniem różnego typu lęków, nadmiernego przywiązania i dysfunkcji zmysłów jest pojawiający się z wiekiem Zespół Zaburzeń Poznawczych (CDS). Jednym z jego objawów jest m.in. ciągłe chodzenie po domu – co może być połączone z towarzyszeniem opiekunowi. Zawsze też trzeba być czujnym, a gdy takie zachowanie pojawia się nagle, może to być związane z jakimś problemem natury somatycznej – pies niejako chce zwrócić naszą uwagę na swoje cierpienie. Jeżeli pies jest silnie związany z opiekunem będzie szukał u niego pomocy. Więcej na temat starzenia się psa przeczytasz w naszym poprzednim artykule.

Pies jest całkowicie od nas zależny

Nie ma jednego wyjaśnienia na pytanie postawione w temacie artykułu. Wnikliwa obserwacja psa i umiejętność komunikowania się z nim pozwoli nam znaleźć indywidualną przyczynę jego zachowania. Kilkadziesiąt tysięcy lat udomowienia sprawiło, że ze stadnego wilka otrzymaliśmy socjalnego psa całkowicie od nas zależnego – karmimy je, bronimy, pielęgnujemy, sprawiamy im przyjemności, zabieramy na spacery i wiele innych. Już samo pochodzenie od wilka sprawia, że nasze psy lubią towarzystwo innych osobników, zarówno swojego gatunku, jak i innych w tym człowieka. Nie możemy się dziwić, że jesteśmy dla nich całym światem.

8497

Interesujące? Chcesz
wiedzieć więcej? Zapisz się!

Dziękujemy za zapisanie się do naszego newslettera

Błąd zapisu

zamknij