Dlaczego koty mruczą?

Wszystkie zwierzęta posiadają wrodzony repertuar zachowań, które ułatwiają im porozumiewanie się z osobnikami tego samego, jak i innych gatunków. Najbardziej charakterystycznym zachowaniem kota jest bez wątpienia mruczenie. W jaki sposób i dlaczego kot mruczy? Jaki wpływ na zdrowie ma kocie mruczenie?

We wcześniejszym artykule Zapach więcej wart niż słowo, czyli kocie feromony wspominałam o komunikacji chemicznej. Wśród zwierząt równie szeroko rozpowszechniona jest jednak komunikacja werbalna. Jednym z przykładów silnych, choć bardzo subtelnych komunikatów, jest mruczenie kota. Wielu opiekunów tych zwierząt twierdzi nawet, że mruczenie to jeden z powodów, dla których zdecydowali się na kota.

Zrozumieć mruczenie kota

W ciągu ostatnich lat sporo poważnych ośrodków naukowych prowadziło badania nad dobroczynnym wpływem obecności kotów na ludzki organizm. Jednym z korzystnych czynników jest właśnie kocie mruczenie, które mimo że tak powszechne u naszych czworonogów, często jest błędnie interpretowane. Jak należy rozumieć mruczenie kota i jak powstaje?

Mimo że od dziesięcioleci prowadzone są badania nad kocim mruczeniem, do tej pory nie ma jednej zgodnej teorii, która wyjaśniłaby, jak powstaje ten charakterystyczny dźwięk. Najpopularniejszą tezą jest ta, według której mruczenie powstaje za sprawą grupy specjalnych mięśni, które wprawiają w wibrację struny głosowe kota. Równie popularna jest teoria na temat skurczów mięśni krtani i przepony kota.

Możemy być natomiast pewni tego, że koty mruczą zarówno przy wdechu, jak i wydechu. Mogą także łączyć mruczenie z wydawaniem innych dźwięków, takich jak warczenie i miauczenie. Kolejny pewnik to fakt powstawania wibracji o częstotliwościach między 25 a 150 Hz, które to w dużej mierze są odpowiedzialne za leczniczy wpływ kociego mruczenia.

Dlaczego koty mruczą?

Jak wiadomo, każde zachowanie musi mieć jakiś cel. Dlatego logiczne wydaje się być pytanie: dlaczego koty mruczą? Większość opiekunów tych czworonogów pewnie odpowie, że koty wyrażają w ten sposób zadowolenie, przywiązanie czy miłość, np. do właściciela. Ale czy na pewno właśnie taka jest ewolucyjna funkcja tego zachowania? I jeżeli tak, czy tylko taka?

Kocie mruczenie jest dźwiękiem, który słychać tylko na niewielką odległość. Jego dodatkowym elementem są wibracje, które odbierane są tylko przy bezpośrednim kontakcie. Dorosłe koty, szczególnie te żyjące na wolności, poza kopulacją rzadko przebywają blisko innych osobników. Stąd przypuszczenie, że mruczenie wyewoluowało w celu porozumiewania się kociąt z matką i odwrotnie.

Mruczenie młodego i dorosłego kota

Umiejętność mruczenia pojawia się już w pierwszym tygodniu życia kota. Wibracje, jakie powstają przy mruczeniu matki są sygnałem, który kocięta mogą bez problemu odebrać, a także przekazać kotce. Kocięta mruczą więc w czasie ssania mleka, czym dają znać zarówno o swoim zadowoleniu, jak również niejako „proszą” matkę, aby się nie ruszała i nie przerywała karmienia. Co ważne, kocica w takiej sytuacji najczęściej odwzajemnia mruczenie.

Dlatego też przypuszcza się, że dorosłe koty w obecności opiekunów mruczą, łącząc to z miauczeniem (tzw. mruczenie ponaglające). Dzieje się tak wtedy, gdy są głodne lub domagają się kontaktu z opiekunem. Badania dowiodły również, że koty mruczą nawet w sytuacjach, w których nie ma przy nich opiekunów. Można to czasem  interpretować jako odczuwaną przez nich samotność.

Wydawać by się mogło, że mruczenie kota to bardzo jasny komunikat: „zrób coś dla mnie, bądź ze mną lub pomóż mi”. Warto jednak pamiętać, że koty mruczą nie tylko wtedy, gdy jest im przyjemnie i są zadowolone. Koty mruczą również wtedy, gdy cierpią i boli je coś – co ciekawe, często robią to nawet umierające koty. W takiej sytuacji jest to niejako wołanie o pomoc lub choćby obecność drugiej istoty.

Wpływ kociego mruczenia na zdrowie

Wielu naukowców potwierdza dobroczynny wpływ kociego mruczenia na zdrowie. Wśród efektów, jakie niesie za sobą mruczenie kota wymienia się między innymi:

  • szybsze gojenie ran,
  • zrastanie złamań,
  • poprawę odporności,
  • łagodzenie bólu,
  • wiele innych.

Więcej na temat korzystnego wpływu mruczenia, jak i samej obecności kota, przeczytasz w artykule na temat felinoterapii.

Co ciekawe, bardzo możliwe jest, że umiejętność mruczenia wpłynęła na przetrwanie tego gatunku. Koty wykorzystują mruczenie nie tylko w celu komunikacji ze światem i informowania go o swoich potrzebach. Ich własne mruczenie w czasie choroby bądź w sytuacji, w której kot jest ranny i cierpi, wpływa na poprawę jego samopoczucia. Dźwięk ten jest jak przekonywanie samego siebie, że wszystko będzie dobrze – jest to niejako samouzdrawianie.

Dobroczynny wpływ wibracji, jakie powstają w czasie mruczenia, wpływa przede wszystkim na jego twórcę, ale nie tylko. Bardzo często lekarze weterynarii obserwują dużo szybszy powrót do zdrowia po wypadkach czy operacjach u kotów niż u psów. Warto jednak zauważyć, że rekonwalescencja potrafi być równie szybka w przypadku psów, które w czasie choroby przebywały w towarzystwie kota.

Mruczenie kota

Czy wszystkie koty mruczą?

Co ciekawe, nie wszystkie koty potrafią mruczeć. Tzw. wielkie koty, np. lew czy tygrys, nie przejawiają tej umiejętności. Zamiast dwufazowego mruczenia, charakterystycznego dla małych kotów (mruczenie w czasie wdechu i wydechu), duże koty wydają jednofazowy pomruk połączony z lekkim bulgotaniem. Jest to związane z różnicami anatomicznymi, które pozwalają im wydawać ten dźwięk jedynie w czasie wydechu. Nasze domowe mruczki nie potrafią za to ryczeć :).

Niejednoznaczne kocie mruczenie

Reasumując, mruczenie kota z pewnością nie jest jednoznaczne. Mruczenie to nie tylko oznaka zadowolenia, ale również strachu, bólu i cierpienia. Jest to raczej sygnał, który informuje o tym, że jego nadawca pragnie kontaktu, bliskości lub woła o pomoc. Kiedy usadowiony na naszych kolanach, głaskany kot mruczy, zapewne próbuje nam przekazać: „nie przerywaj tego i nie ruszaj się”. Oczywiście w tym kontekście mruczenie świadczy o tym, że kotu jest dobrze i przyjemnie. Należy jednak pamiętać, że interpretując zachowania naszych kotów, nie powinniśmy zapominać o kontekście sytuacyjnym. Mruczenie mruczeniu nierówne.

44179

Interesujące? Chcesz
wiedzieć więcej? Zapisz się!

Dziękujemy za zapisanie się do naszego newslettera

Błąd zapisu

zamknij