Poczucie czasu u zwierząt: co myśli pies i czy zna się na zegarku?

Poczucie czasu w świecie psów budzi niemałe zamieszanie i kontrowersje, zarówno wśród naukowców, jak i zwykłych ludzi. Jak na obecny stan badań naukowych, nie można w sposób jednoznaczny odpowiedzieć na pytanie, czy psy mają świadomość upływającego czasu.

Wielu opiekunów, a nawet szkoleniowców czy behawiorystów używa określenia „pies żyje tu i teraz” i nie ma dla niego znaczenia przeszłość ani przyszłość. Ale czy na pewno? To określenie jest zazwyczaj pojmowane w sposób zbyt dosadny. Pies oczywiście nie planuje co będzie robił za miesiąc czy za dwa lata. Nie przejmuje się też przeszłymi zdarzeniami i nie rozpamiętuje swoich porażek – raczej wyciąga z nich konstruktywne wnioski.

Czy przeszłość ma znaczenie dla psa?

Wspomniane określenie powinniśmy więc odbierać jako „cieszę się chwilą i nie myślę, co się stanie jutro” – szkoda, że my ludzie tak nie potrafimy. Jednak błędem jest odczytywanie tego jako stwierdzenia, że na psa nie mają żadnego wpływu przeszłe zdarzenia. Jak inaczej pies by się uczył, skąd brałaby się psia trauma, lęki czy inne skojarzenia? Zwykła nauka komend polega przecież na tym, że pies musi sobie przypomnieć co ostatnio zrobił, że dostał nagrodę. Czyli korzysta ze wspomnień.

Czas przyszły dla psa

A czy przyszłość nie ma znaczenia dla psa? Czy zwierzęta nie planują? Oczywiście nie tak długofalowo jak my. Warto zauważyć, że każde racjonalne postępowanie musi być związane z czymś w rodzaju „planu”, choćby takim na kilka kroków naprzód.  Zbyt często dochodzi więc do głosu coś w rodzaju Kartezjańskiej koncepcji zwierzęcia-maszyny lub behawioryzmu z czasów Jamesa Watsona.

Zegar biologiczny psa

Każdy żywy organizm, a szczególnie zwierzęcy, wyposażony jest w wewnętrzny zegar biologiczny, który odmierza czas. Zarówno ludzie, jak i inne zwierzęta, posiadają tzw. zegar centralny oraz zegary peryferyjne. Pomagają one przewidzieć pewne zmiany w środowisku i skutecznie się do nich adaptować. Zwierzęta regulują w ten sposób okresy rozrodcze, migrację, okresy hibernacji itp.

Zegary biologiczne podlegają działaniu czynników zewnętrznych (głównie ilości światła) i wewnętrznych (stężeniu hormonu melatoniny). Żyjemy zgodnie z rytmami dobowymi, rocznymi i sezonowymi. Tak samo dzieje się z naszymi psami. Dlatego nie dziwmy się, że po zmianie czasu, nasz pies jest trochę zdezorientowany i musi minąć kilka dni, zanim przestanie nas budzić o 5, zamiast o 6 rano.

Pies i poczucie czasu

Czy nasze psy mają więc poczucie czasu? Należałoby odpowiedzieć – i tak, i nie. Psy nie odbierają czasu w tak abstrakcyjny sposób, jak ludzie. Jednak, gdy połączymy działanie dobowego zegara biologicznego z wrodzoną zdolnością obserwacji naszego zachowania i kojarzenia z nim różnych faktów, otrzymamy wręcz szwajcarską precyzję w odmierzaniu czasu. Często usłyszeć można opowieści o psach, które z dokładnością do kilku minut są w stanie „przewidzieć” pewne zdarzenia, takie jak nasz powrót z pracy, porę karmienia, spaceru itp.

Często w swojej pracy spotykam się z problemem separacyjnym. Opiekunowie psów wielokrotnie opowiadają, że ich pupil może spokojnie zostać sam w domu w ciągu tygodnia nawet na 8 czy 10 godzin. Dzieje się tak tylko w przypadku wyjścia opiekuna rano. W innych godzinach pojawiają się już problemy. Pies jest zaprogramowany niejako na samotność tylko w pewnych porach dnia.

Rutyna w życiu zwierząt

Często podkreśla się istotną rolę rutyny, czyli pewnego uporządkowanego rozkładu dnia, w życiu psa. Rutyna oparta jest na skojarzeniu pewnych zdarzeń, na przykład spaceru czy karmienia, z odpowiednimi porami dnia. Między innymi ten fakt dowodzi, że czas w życiu naszych psów odgrywa znaczącą  choć ograniczoną rolę. Warto zdać sobie sprawę, że uporządkowany plan dnia psa, ma pozytywną, jak i negatywną stronę. Przyjmuje się, że psu łatwiej odnaleźć się w codziennej rutynie, kiedy wszystkie czynności wykonuje o tych samych porach dnia, a każdy dzień jest podobny do kolejnego. Z drugiej strony może to rodzić pewne zaburzenia zachowania.

Szczerze powiedziawszy, nigdy nie byłam zwolenniczką postępowania drugiego typu. Po pierwsze pies, tak samo jak my, ulega nudzie i potrzebuje pewnego urozmaicenia. Po drugie przyzwyczajanie psa do bardzo stałego rozkładu dnia może go dezorientować, jeśli z jakichś przyczyn (niezależnych od nas) nasze życie zostanie diametralnie zmienione. Nasz pupil będzie miał spory problem z przystosowaniem się do nowej sytuacji.

Należy więc pamiętać, że czas w życiu naszych psów jest istotnym elementem porządkującym  świat. Pomaga bowiem dostosować się psu do ciągłych zmian zachodzących w przyrodzie.

19154

Interesujące? Chcesz
wiedzieć więcej? Zapisz się!

Dziękujemy za zapisanie się do naszego newslettera

Błąd zapisu

zamknij