Co może oznaczać nadmierne wypadanie sierści u kota?

Wypadanie sierści jest w wpisane w życiorys każdego kota, ale jej nadmierne gubienie może sygnalizować poważne schorzenia – od sytuacji stresowych po bakteryjne i grzybicze zakażenie skóry. Jak rozpoznać patologiczne wypadanie sierści u kota, kiedy należy zgłosić się z kotem do lekarza weterynarii?

Jakiś czas temu w moim gabinecie pojawiła się opiekun kota rasy Devon Rex i zadał mi pytanie: „Panie doktorze, mój kot łysieje. Co to może być?”. W duchu zaśmiałem się i powiedziałem (na szczęście w myślach, a nie na głos): „Przecież to Devon, musi być łysy”. Pomyślałem tak, zanim jeszcze obejrzałem kota, który starannie ukrywał się w transporterze. Jednak po przeprowadzeniu dokładnego badania klinicznego okazało się, że w miejscach do niedawna pokrytych sierścią, pojawiły się łyse, owalne plamy. Po wykonaniu dodatkowych badań i otrzymaniu wyników z laboratorium, potwierdziło się moje przypuszczenie – kot ma grzybicę skóry. Po wdrożeniu odpowiedniej terapii, mój pacjent, mimo, iż to Devon, znów pokrył się włosem.

Jest to oczywiście anegdota, mniej lub bardziej humorystyczna. Jednak łysienie czy też nadmierne wypadanie sierści u kotów to nie zawsze grzybica skóry i nie zawsze diagnostyka oraz postępowanie lekarsko-weterynaryjne, które raz dwa przyniesie oczekiwani efekt.

Kiedy sierść wypada nadmiernie?

Kiedy wypadanie sierści jest niepokojące, kiedy należy pokazać się z kotem u lekarza weterynarii, a kiedy utrata kociego włosa jest normalnym zjawiskiem?

Ponieważ, z racji fizjologii, włos po przeżyciu swojego włosiego życia, będzie wypadał z mieszka włosowego i jest to absolutnie normalne zjawisko, to na początku warto rozszyfrować znacznie słowa „nadmierne”. W tym konkretnym przypadku należy interpretować je jako takie, które jest większe niż spodziewane przez opiekuna, oraz takie, w których procesy uraty włosa przebiegają szybciej, niż wzrost nowych włosów miejscu tych obumarłych, co oczywiście może prowadzić do wyłysienia.

Sytuacje stresowe a wypadanie sierści u kota

Czasami zdarzają się sytuacje, w których nasz kot zrzuca futro, można by rzec „na potęgę”, a mimo to nie ma ani łysych plam, ani nawet przerzedzenia włosa. Najczęściej tego typu utrata sierści jest związana z silnym stresem. Zatem na pewno w gabinecie weterynaryjnym, podczas wizyty, nasz kot zgubi „tony” sierści, ale nie można tego wiązać z czymś niewłaściwym.

Kot u weterynarza

Stresem dla kota może być wizyta w gabinecie, ale także np. remont w mieszkaniu, pojawienie się w domu nowego zwierzaka czy noworodka. Wspomniane zmiany w otoczeniu mogą powodować utratę włosów u kota, ale taka sytuacja raczej nie wymaga specjalnego traktowania. Mając na uwadze dobrostan zwierzęcia należałoby zminimalizować stres, aby nasz kot poczuł się bardziej komfortowo. Tu właściwa porada lekarza weterynarii może okazać się pomocna.

Czytaj także: Kot i noworodek – co robić, by zwierzę zaakceptowało nowego członka rodziny?

Niepokojący brak sierści na brzuchu kota

Czasami dochodzi do sytuacji, w której to spostrzegamy u naszego kociego przyjaciela zupełnie łysy brzuch. Jednak nierzadko nie jest to związane z wypadaniem włosa, ale z intensywnym wylizywaniem się. Skąd aż taka zawziętość w wylizywaniu doprowadzająca do całkowitej łysiny? W takiej sytuacji zdecydowanie pomocna okaże się wiedza lekarza weterynarii. Taki wylizany do gołej skóry brzuch może być konsekwencją wspominanego już stresu, ale także może wynikać z silnej bolesność, której źródło zlokalizowane jest w jamie brzusznej. Nierzadko diagnozowane są wówczas problemy z dolnymi drogami moczowymi, których terapią zajmie się lekarz weterynarii.

Wypadanie sierści konsekwencją niepoprawnej diety

Wypadanie kociej sierści wynika z osłabienia cebulek włosowych. Zawsze jednak konsekwencją tego będzie przerzedzenie futra, a czasami nawet występowanie łysych plam. Przyczyną może być niedożywienie, np. gdy przygarnęliśmy dopiero co kota z ulicy lub przytuliska. Ponieważ taki kot mógł mieć problemy ze zdobyciem właściwego, dobrze zbilansowanego posiłku, w efekcie futro mogło ulec osłabieniu.

Podobną sytuację zaobserwujemy też gdy np. nasza super-ekstra rozrodowa kotka, po okresie ciąży i karmienia kociąt będzie poważnie osłabiona. W takim przypadku wynika to z „objadania” matki przez młode. W obu przypadkach, zazwyczaj, prawidłowe odżywienie kota doprowadzi do poprawy sytuacji i okrywa włosowa, w niedługim czasie, znów będzie lśniąca.   Jednak wskazana przez Waszego lekarza weterynarii dieta, zawierająca odpowiednio zbilansowane składniki pokarmowe, na pewno przyspieszy okres rekonwalenscencji i wspomoże odzyskanie pełni zdrowia przez Waszego kota.

Nadmierne wypadanie sierści i nadczynność tarczycy

Czasami nadmierne wypadanie włosów u kotów wiąże się z sytuacją odwrotną. Nie niedobór składników odżywczych, ale nadmierna stymulacja cebulek włosowych doprowadza do przedwczesnego starzenia się cebulek włosowych, a to w efekcie powoduje wypadanie włosów, nierzadko doprowadzające do wyłysienia. Mam tutaj na myśli sytuację, w której w nadmiarze wydzielane są przez koci organizm hormony tarczycy, czyli występuje nadczynność tego gruczołu (więcej o nadczynności tarczycy przeczytasz w naszym poprzednim wpisie). Jest to bardzo poważne schorzenie, w przebiegu którego utrata sierści to wierzchołek góry lodowej. Wtedy zazwyczaj nie problemy skórne, ale tzw. ogólnoustrojowe skłaniają opiekunów kotów do zgłoszenia się do lekarza weterynarii i jego tym głowa, aby to wszystko odkręcić i przywrócić kotu zdrowie.

Wypadająca sierść podczas zakażenia bakteryjnego i grzybiczego

Wypadanie włosów może być również efektem różnego rodzaju zakażeń skóry. Zarówno zakażenie bakteryjne jak i grzybicze może objawiać się wypadaniem sierści, a towarzyszyć mu będą także inne objawy. Właściwą diagnozę oraz postępowanie, które wyleczy naszego kociaka i jednocześnie ograniczy wypadanie sierści ustali lekarz weterynarii.

Różne mogą być przyczyny wypadania włosów u kotów, ale najczęściej, sytuacja ta ma związek z mniej lub bardziej niebezpieczną chorobą, z którą powinien poradzić sobie wykwalifikowany lekarz weterynarii.

Wypadanie sierści na zimę jest jak najbardziej naturalne

Sytuacja, w której nasz kot traci sierść, ale możemy sobie to z czystym sumieniem zbagatelizować, jest jedna – kiedy kot zrzuca futro na zimę. Paradoksalnie w chłodne miesiące powinna okrywa włosowa być rozbujała, a organizm powinien dążyć do utrzymania jak najgrubszego futra.  Na zimę, u kotów domowych dochodzi do pewnego oszustwa. W tym okresie koty zwiększają objętość swojego futra, aby móc przetrwać trudne zimowe warunki. Jednak światło, które palimy w mieszkaniu w długie zimowe wieczory jest przez koty odbierane, jako wydłużający się dzień świetlny, a to zwiastuje nadejście wiosny i koniec z mrozami. Organizm kota reaguje na takie bodźce, zrzucając namiar futra, aby nie doprowadzić do przegrzania.

Za wyjątkiem jednej jedynej sytuacji, w której kot zruca futro na potęgę, każdy inny zauważony incydent powinien być skonsultowany z lekarzem weterynarii, gdyż najprawdopodobniej oznacza on problemy zdrowotne.

Czytaj także: jak walczyć z sierścią psa i kota w mieszkaniu?

616

Interesujące? Chcesz
wiedzieć więcej? Zapisz się!

Dziękujemy za zapisanie się do naszego newslettera

Błąd zapisu

zamknij