Co gryzie twojego psa i kota, czyli ektopasożyty i ich objawy

Ektopasożyty to organizmy pasożytujące na skórze i sierści naszych zwierząt. Są to nie tylko pchły u psa i kota, ale także kleszcze i inne pasożyty bytujące na skórze. Jak je rozpoznać, a co najważniejsze, jak leczyć?

Pasożyty u zwierząt są dość częstym powodem wizyty w gabinetach weterynaryjnych. Wbrew pozorom pasożyty u kota i psa potrafią przysporzyć nie lada kłopotów, zarówno diagnostycznych, jak i terapeutycznych. Jak z nimi walczyć?

Pchły u kota i psa

Temat pcheł jest chyba wszystkim bardzo dobrze znany. Każdy jest w stanie bez najmniejszych problemów rozpoznać tego intruza: dość dużych rozmiarów (jak na pasożyta), niesamowicie skoczny i pozostawiający na ciele zwierzęcia drobne ślady po pogryzieniu. Na pchły narażone są wszystkie zwierzęta wychodzące na dwór, ale i nie tylko. Oczywiście pchły i inne pasożyty nie materializują się na zwierzęciu „z powietrza”. Aby doszło do infestacji, czyli inwazji pasożytniczej, nasz pies lub kot musi mieć kontakt z innym zwierzęciem-gospodarzem.

Czy twój pies ma pchły?

Objawy pchlej inwazji są powszechnie znane. Tak dobrze, że właściciele sami zgłaszają się do lekarza weterynarii po preparaty przeciwpchelne, gdy ich pies czy kot się drapie. Owszem, świąd jest typowym objawem żerowania pcheł na zwierzęciu. Pamiętać jednak należy, że jego przyczyny mogą być bardzo różne – od infekcji bakteryjnej począwszy, poprzez różnego rodzaju reakcje alergiczne, na zaburzeniach psychogennych kończąc.

Jeśli źródłem dyskomfortu faktycznie jest choroba pasożytnicza, to należy mieć na uwadze fakt, że pchły nie są jedynym „obcym”, który może żerować na skórze naszego czworonoga, a tym samym wywoływać świąd. Typowe preparaty zwalczające pchły mogą sobie nie poradzić ze zwalczeniem inwazji świerzbowca, nużeńca (nużyca) czy cheyletielli (wędrujący łupież).

Nużyca, cheyletiella i świerzbowiec u psa i kota

Te trzy obcobrzmiące wyrazy to nazwy ektopasożytów, które obok pcheł, najczęściej zagrażają zdrowiu naszych podopiecznych. Wszystkie mogą wywoływać podobne objawy, ale mimo to ich leczenie wygląda bardzo odmiennie. Niestety nie ma „złotego środka” na wszystkie pasożyty skóry, którego zastosowanie uzdrowiłoby nasze zwierzę. Aby wdrożyć właściwe leczenie, niezbędna jest pewna diagnoza, która czasem może być postawiona jedynie w oparciu o badania dodatkowe.

świerzbowiec u psa i kota

Czy znasz wszystkie popularne mity na temat pasożytów u psów i kotów? Przeczytaj artykuł i sprawdź, jak jest naprawdę!

Piszę o tym dlatego, że właściciele zwierząt niekiedy podają w wątpliwość zasadność wykonania dodatkowych, czasem naprawdę niezbędnych testów. Bywa, że tylko takie badanie jest w stanie dać odpowiedź na pytanie, czy i jaki pasożyt powoduje niepokojące nas objawy. Należy także pamiętać, że jeśli tego typu test da wynik negatywny, jest to równie cenną informacją. Przyczyna świądu bowiem leży gdzie indziej i bynajmniej nie jest to obecność pasożytów. W tej sytuacji konieczne są dalsze poszukiwania podłoża chorobowych objawów.

Pasożyty u zwierząt, czyli nie tylko drapanie…

Warto pamiętać o tym, że nie wszystkim chorobom pasożytniczym musi towarzyszyć świąd. Takie przekonanie utarło się niestety w świadomości miłośników zwierząt. Zazwyczaj obecności pasożytów towarzyszy uczucie swędzenia i dyskomfortu. Taka sytuacja będzie miała miejsce przy inwazji pcheł, świerzbowca drążącego czy też świerzbowca usznego. Jeśli jednak nasze zwierzę zaatakuje nużeniec, cheyletiella lub kleszcz, świąd wcale nie musi wystąpić. Może się co prawda pojawić po pewnym czasie, będąc często konsekwencją wtórnej infekcji bakteryjnej.

Pchły, cheyletiella i kleszcz u psa – leczenie

W każdym z wymienionych przypadków diagnostyka będzie różna, a tym samym odmienna będzie terapia zaproponowana przez lekarza weterynarii. Wszystko zależy od danego przypadku, jednak można zaryzykować stwierdzenie, że wyeliminowanie pcheł, kleszczy czy też zwalczenie inwazji cheyletiella zazwyczaj nie nastręcza lekarzowi kłopotów, a efekt kuracji jest zwykle bardzo szybki. W przypadku nużycy (choroby wywoływanej przez nużeńca) lub inwazji świerzbowcowych proces leczenia jest długotrwały, a jego skutki, uzależnione od bardzo wielu czynników, wcale nie muszą być tak oczywiste, jakbyśmy sobie tego życzyli.

Czy pasożyty u zwierząt mogą być groźne dla człowieka?

Kolejną bardzo ważną informacją jest fakt, że większość pasożytów nie jest specyficzna gatunkowo, a tym samym może zagrażać także zdrowiu ludzi. Zazwyczaj psy i koty, ze względu na gęste futro i wyższą temperaturę ciała, są atrakcyjniejsze dla pasożytów niż ludzie. Dlatego też przykładowo, mimo potężnego zapchlenia psa, jego opiekunowie nie będą się skarżyć na pogryzienie przez pchły. Świerzbowiec drążący to już zupełnie inny temat – dla tego pasożyta gatunek jego gospodarza nie stanowi żadnej różnicy.

Jak postępować przy zakażeniu pasożytniczym?

Jeśli u naszego zwierzęcia lekarz weterynarii zdiagnozował chorobę tła pasożytniczego, a my na swoim ciele zauważyliśmy jakieś niepokojące zmiany i odczuwamy świąd, musimy koniecznie zwrócić się do dermatologa po poradę. Zaobserwowane objawy mogą być konsekwencją zarażenia się pasożytami od naszego pupila. Specjalista z pewnością zaproponuje właściwe postępowanie. Przestrzegam przed stosowaniem na sobie leków wydanych przez lekarza weterynarii. W najlepszym przypadku nie przyniesie to żadnych efektów, ale może też grozić poważnymi konsekwencjami. Podobnie ma się rzecz ze stosowaniem u kotów preparatów  zarejestrowanych dla psów. Takie praktyki mogą stanowić zagrożenie dla życia kota.

Pasożyty i inne groźne choroby zwierząt

Równie istotna jest rola pasożytów jako drogi szerzenia się zakażenia. Czasami z pozoru błaha inwazja pasożytnicza może nieść za sobą poważne konsekwencje. Niegroźny kleszcz może przenosić bardzo groźne pasożyty krwi, takie jak Babesia canis czy Ehrlichia. Choroby przez nie wywoływane stanowią duże zagrożenie dla życia zwierząt. Podobną rolę mogą pełnić pchły. Mimo że potencjalnie, tak jak kleszcze u kota i psa, mogą być rezerwuarem różnego rodzaju wirusów i bakterii, to infekcje przenoszone wraz z krwią nie zdarzają się często. Nierzadko zdarza się jednak przenoszenie przez pchły członów tasiemca Dypylidium caninum. Pchły mogą być więc źródłem inwazji pasożytów przewodu pokarmowego.

Nigdy nie lekceważ pasożytów u swojego pupila

Z tego powodu zwracam szczególną uwagę, by nie bagatelizować objawów chorób pasożytniczych. Nie należy także starać się ich leczyć na własną rękę, gdyż może to się bardzo źle skończyć. Mam jednocześnie nadzieję, że temat ektopasożytów został przeze mnie przybliżony i udało mi się pokazać jego złożoność. Warto pamiętać, że wiedza i doświadczenie lekarzy weterynarii pozwolą na kompleksowe wyeliminowanie niechcianych form życia z ciał czworonogów, a jedynym „gryzącym“ je problemem będzie kwestia, co dzisiaj „dostaną na obiad”.

2171

Interesujące? Chcesz
wiedzieć więcej? Zapisz się!

Dziękujemy za zapisanie się do naszego newslettera

Błąd zapisu

zamknij