Bukowski, Szymborska i inni, czyli 11 pisarzy, którzy naprawdę kochali koty

Koty stały się ulubieńcami wielu pisarzy i poetów z każdego zakątka świata. Dla wielu z nich koty były prawdziwym i niewyczerpanym źródłem inspiracji, twórczego natchnienia, podziwu i nieprzejednanej sympatii. W dzisiejszym artykule przedstawiamy 11 słynnych pisarzy, którzy słynęli z wielkiej sympatii do kotów.

Stary człowiek i koty

Jednym z największych kociarzy w historii światowej literatury był bez wątpienia Ernest Hemingway. W swoim domu na Florydzie mieszkał z ponad czterdziestoma kotami, co postronnym tłumaczył zawsze bardzo prosto: „Posiadanie jednego kota prowadzi do posiadania następnego”. Pisarz uwielbiał wszystkie swoje czworonogi, a tym ulubionym pozwalał nawet przesiadywać na stole i podjadać z własnego talerza. Hemingway zadbał również o przyszłość swoich podopiecznych, zapisując im w testamencie własny dom. Budynek pełni dziś funkcję muzeum pamięci pisarza, a kolejne pokolenia kotów żyją w nim do dziś.

Ernest hemigway z synami i kotami na Kubie
By Not specified, owned by John F. Kennedy Presidential Library and Museum [Public domain], via Wikimedia Commons

Kot w pustym mieszkaniu i zbawienie dzięki kotom

Wielką miłośniczką kotów była także poetka Wisława Szymborska, autorka pięknego i wzruszającego wiersza pod tytułem „Kot w pustym mieszkaniu”. Szymborska uważała, że jeśli chodzi o koty, to właśnie one udały się Panu Bogu najbardziej.

Prawdziwego kota na punkcie kotów miał także czeski pisarz Bohumil Hrabal, na co dowód znajdujemy w jego twórczości. Mruczące czworonogi pojawiają się bowiem w większości jego książek. „Zbawiony zostanę tylko dzięki miłości do kotów” – pisał Hrabal.

Bohumil Hrabal i Jaromír Pelc w 1986 roku
By Filons [CC BY-SA 4.0 ], from Wikimedia Commons
Amerykański pisarz William S. Burroughs z kolei pisał o kotach jako „obdarzonych szóstym zmysłem towarzyszach”. W swoim domu otaczał swoją opieką całą rzeszę kotów, a zapytany przez poetę Allena Ginsberga czy chciałby być kochanym, Burroughs odpowiedział: „To zależy przez kogo lub co. Jeśli przez moje koty, to na pewno”.

Nie tylko koty potrafią inspirować, psy również. Poznaj historie najsłynniejszych bohaterów na czterech łapach.

Kot Swojego Pana, czyli Charles Dickens i jego kot

Znanym pośród pisarzy wielbicielem kotów był także Charles Dickens. Pisarz uwielbiał wszystkie koty, ale szczególne względy okazał pewnemu głuchemu kociakowi. Dickens nadał mu wdzięczne imię Kot Swojego Pana i specjalne przywileje, które nie obejmowały żadnego innego kota. Ulubieniec pisarza mógł do woli przesiadywać w gabinecie opiekuna, a nawet przeszkadzać mu w pracy w wyjątkowo sprytny sposób. Niesforny kot nauczył się gasić łapą płomień świecy stojącej na biurku pisarza, aby w ten sposób zwrócić jego uwagę.

Charles Dickens przy biurku
Charles Dickens przy biurku

Pomysłowy zwierzak zrobił także niebywałą „karierę” literacką. Znajoma Dickensa Eleanor Poe Barlow uczyniła go bowiem narratorem opowiadania pod tytułem „The Master’s Cat: The Story of Charles Dickens as Told by his Cat”. Stanowi ono biografię pisarza, opowiedzianą z punktu widzenia jego ulubionego kota.

Koty pisarzy, które przeszły do historii

Odrobina sławy przypadła w udziale również ukochanemu kotu Tadeusza Konwickiego. Zwierzak stał się bohaterem licznych książek pisarza, a w jednej z bajek pod tytułem „Dlaczego kot jest kotem” udowadnia czytelnikom, że na tym świecie najlepiej jest być właśnie kotem.

Kociarzem z prawdziwego zdarzenia był też Charles Bukowski, właściciel znanego wszystkim kota o imieniu Factotum. Pisarz twierdził, że im więcej ma się kotów, tym dłużej się żyje. „Fajnie mieć gromadę kotów. Jeśli czujesz się źle, po prostu patrzysz na koty i czujesz się lepiej, bo one wiedzą, że wszystko jest jak jest” – pisał Bukowski.

Charles Bukowski
By Artgal73 [CC BY 2.5 ], via Wikimedia Commons
Tajemnice kociej natury zgłębia także Stephen King, który uczynił kota głównym bohaterem jednej ze swoich książek „Oko kota”. Jak twierdzi pisarz „Koty to gangsterzy świata zwierzęcego, żyjący poza prawem”.

Stephen King
By bunkosquad / Michael Femia (https://www.flickr.com/photos/bunkosquad/17915541/) [GFDL or CC-BY-SA-3.0], via Wikimedia Commons
Wielbicielką kotów była także francuska skandalistka, pisarka i aktorka Sidonie-Gabrielle Colette. Jedna z jej książek „Dialogi zwierząt” opowiada o przygodach buldoga francuskiego imieniem Toby i kota Kiki. Zdaniem Colette czas spędzony z kotem nigdy nie jest zmarnowany. Pisarka twierdziła, że właśnie kotom zawdzięcza wszystko to, co najważniejsze, czyli spokój, równowagę wewnętrzną, twórcze natchnienie oraz przyjaźń. Po stracie ukochanej kotki imieniem Ostatnia Kotka Colette nie przygarnęła już nigdy żadnego zwierzaka, tłumacząc, że najlepszego przyjaciela nie można nikim zastąpić.

Mark Twain i kot
By Underwood & Underwood [Public domain], via Wikimedia Commons
Znanymi pisarzami kochającymi koty byli także Doris Leassing oraz Mark Twain. Ten ostatni pisał: „Po prostu nie mogę oprzeć się kotom, szczególnie tym mruczącym. To najczystsze, najprzebieglejsze i najinteligentniejsze stworzenia, jakie znam, oczywiście poza dziewczyną, którą kochasz.”

Przeczytaj także: Sławne koty, które zrobiły karierę w polityce i nie tylko

77

Interesujące? Chcesz
wiedzieć więcej? Zapisz się!

Dziękujemy za zapisanie się do naszego newslettera

Błąd zapisu

zamknij