Aoshima – wyspa, na której kotów jest więcej niż ludzi

Jest takie miejsce na ziemi, w którym chciałby się znaleźć każdy miłośnik kotów – wyspa Aoshima. Ta niewielka wyspa leżąca w prefekturze Fukuoka jest domem dla ponad setki mruczących czworonogów. Jaka jest jej historia? Kto opiekuje się zamieszkującymi ją zwierzętami?

Aoshima, zwana wyspą kotów, to miejsce odwiedzane przez wielu miłośników tych zwierząt. Na niewielkiej powierzchni (1,22 km2) można spotkać ponad 100 wolno żyjących mruczących czworonogów. W 2015 r. na jednego mieszkańca przypadało tam średnio 6 kotów.

Na Aoshimę 2 razy dziennie kursuje prom, który dowozi produkty spożywcze (na wyspie nie ma ani sklepów, ani samochodów). Podróżują nim również turyści, chcący odwiedzić to niezwykłe miejsce. Podczas jednego kursu prom może zabrać 34 szczęśliwców.

Wyspa kotów – historia

Po II wojnie światowej na Aoshimie mieszkało ok. 900 osób. Jednak z biegiem czasu wyspa zaczęła się wyludniać – młodzi przenosili się do wielkich japońskich miast w poszukiwaniu pracy i perspektyw na przyszłość, a na miejscu zostawali jedynie starsi. W 2005 r. liczba ludności była szacowana na 368 osób, jednak aktualnie kocia wyspa ma zaledwie kilkunastu mieszkańców.

Osoby żyjące na Aoshimie od zawsze zajmowały się rybołówstwem. Ich stałym problemem były myszy i szczury, które przegryzały i niszczyły sieci, a także plądrowały kutry, marnując pracę rybaków. Za najlepsze rozwiązanie uznano sprowadzenie na wyspę kotów. Wierzono, że czworonogi skutecznie rozprawią się z plagą gryzoni.

Kilka kotów na wyspie – i co dalej?

Mruczące czworonogi szybko zadomowiły się w nowym miejscu i rzeczywiście poradziły sobie z nadmiarem myszy i szczurów. Jednak nikt nie pomyślał o konsekwencjach pozostawienia kotów samym sobie. Zwierzęta zaczęły się rozmnażać w niekontrolowany sposób, a ich populacja szybko osiągnęła sporą liczebność.

Od jakiegoś czasu czworonogi są wyłapywane i sterylizowane, aby władze mogły odzyskać kontrolę nad ich ilością, zapobiec chorobom i głodowi wśród zwierząt. Jednak nadal ich liczba znacznie przekracza liczbę mieszkańców.

Zobacz wideo z wyspy kotów:

Wyspa kotów, czyli atrakcja dla turystów

Od kiedy koty zdominowały wyspę Aoshima, jest ona regularnie odwiedzana przez turystów. Zwierzęta są jej jedyną atrakcją. Nie ma tam sklepów, restauracji ani muzeów. Jednak jak widać, czworonogi są wystarczająco interesujące, aby ściągnąć przybyszów z Japonii, a nawet zza granicy.

Kiedy prom z turystami przybija do brzegu, koty już czekają na małej przystani. Krążą wokół gości prosząc o jedzenie i dzielnie pozują do zdjęć. Mruczące stworzenia można spotkać w każdym zakątku Aoshima, jednak to właśnie na przystani jest ich najwięcej. Turyści zawsze mają dla nich jakieś przekąski, którymi zaskarbiają sobie przychylność czworonożnych gospodarzy. Na wyspie obowiązuje całkowity zakaz przyjeżdżania z psami.

wyspa kotów

Kolejna wyspa kotów – Tashirojima

Inne miejsce w japońskim archipelagu również jest domem dla mnóstwa kotów. Mowa o Tashirojima, niewielkiej wyspie w prefekturze Miyagi. Mieszka na niej jedynie ok. 100 osób,  jednak można tam spotkać znacznie więcej mruczących stworzeń.

Jak koty tam trafiły? Pod koniec XVIII wieku założono na Tashirojima hodowlę jedwabników. Aby ochronić ją przed myszami, na wyspę przywieziono kilka kotów. Te szybko się rozmnożyły i „opanowały” nowe miejsce. Lokalna ludność sprzyjała niekontrolowanemu przyrostowi liczebności kotów, bo wierzono, że potrafią one „przepowiadać” pogodę, a ich odpowiednie traktowanie zapewnia szczęście i zdrowie.

Zwierzęta zaczęli dokarmiać również przybywający na wyspę rybacy. Mieszkańcy Tashirojima postanowili wykorzystać obecność mruczących stworzeń – stworzono infrastrukturę dedykowaną turystom i parę „kotolubnych” budynków. Miłośnicy kotów mogą tam przyjechać i spędzić kilka dni w tym ciekawym miejscu.

Istambuł – miasto kotów

Każdy, kto odwiedził turecką stolicę wie, że to prawdziwe kocie królestwo. Zwierzęta te żyją na ulicach Istambułu od wielu lat i mają się tam bardzo dobrze. Mieszkańcy szanują je, dbają o ich bezpieczeństwo oraz o to, aby miały pełne brzuchy. Koty mogą się wylegiwać w dowolnie wybranych przez siebie miejscach i nikt im nie przeszkadza.

Jednym z powodów, dla których czworonogi są traktowane w tak wyjątkowy sposób, a Istambuł zmienił się w miasto kotów, jest wyznawany w Turcji islam. Prorok Mahomet uznawał koty za zwierzęta czyste, a religia nakazuje wiernym dokarmiać przynajmniej jednego bezpańskiego kota.

Japońskie wyspy kotów Aoshima i Tashirojima czy turecki Istambuł to tylko niektóre z kierunków idealnych dla fanów mruczących czworonogów. Koty są tam atrakcją turystyczną, jednak wspomniane miejsca pokazują jednocześnie, dlaczego człowiek powinien kontrolować liczebność zwierząt domowych i odpowiedzialnie podchodzić do ich rozmnażania.

58

Interesujące? Chcesz
wiedzieć więcej? Zapisz się!

Dziękujemy za zapisanie się do naszego newslettera

Błąd zapisu

zamknij