7 zabaw, jak trenować psi węch?

Węch jest najważniejszym zmysłem u wszystkich psowatych, w tym u psa domowego. To właśnie dzięki niemu są one w stanie wytropić i namierzyć swoją ofiarę oraz komunikować się z innymi osobnikami. Mimo iż nasi domowi przyjaciele nie muszą samodzielnie zdobywać pokarmu, ich podstawowym zmysłem nadal jest węch.

Psi węch: lepszy niż u wilka!

W wyniku sztucznej selekcji prowadzonej przez ludzi od tysięcy lat, u niektórych ras czy typów psów węch został „wyostrzony” do poziomu nieosiągalnego dla dzikich krewnych. Przykładem jest pies rasy bloodhound, który posiada około 300 mln komórek receptorowych i ma dużo lepszy węch niż wilk. Są jednak i takie psy, jak np. charty, które w czasie polowania posługują się przede wszystkim wzrokiem. Więcej informacji na temat funkcjonowania zmysłu węchu u psów, znajdziecie w moim artykule wącham, więc jestem, czyli węch psa.

Wyłączając psy użytkowe czy sportowe, większość współczesnych psów wiedzie dość nudne życie. Często przez większość dnia oczekują na powrót do domu swojego opiekuna, choć często nawet wtedy, poza krótkim spacerem, nie dzieje się nic ciekawego.

A przecież pies domowy to „urodzony” drapieżnik, który gdyby żył na wolności, skupiałby się na trzech głównych aktywnościach:
• zdobywaniu pokarmu, czyli polowaniu,
• reprodukcji – poszukiwanie partnera (psy nie są zwierzętami stadnymi, więc nawet gdy łączą się w grupy każdy osobnik ma szanse na sukces reprodukcyjny), wydanie na świat potomstwa oraz jego wyżywienie i obrona,
• zapewnieniu sobie i swojemu potomstwu bezpieczeństwa.

Zabawy łowieckie – pobudź instynkt swojego psa

Psy mieszkające z nami nie muszą się troszczyć o jedzenie, większość z nich jest poddana zabiegom sterylizacji, a o bezpieczeństwo też zazwyczaj troszczy się opiekun.

Aby pies przynajmniej w części mógł realizować swoje wrodzone wzorce zachowania, najprościej jest oprzeć je o tzw. zabawy łowieckie, czyli imitację polowania.

Tutaj każdy opiekun ma szeroki wachlarz możliwości w zależności od rasy lub typu psa oraz jego osobniczych upodobań. Pies jako drapieżnik odziedziczył po swoich przodkach specyficzny wzorzec zachowań, który nazywamy łańcuchem łowieckim. Składają się na niego tropienie, wypatrywanie/obserwacja, skradanie się, pogoń, chwycenie, zabicie, rozszarpanie i zjedzenie.

Jak trenować węch u psów?

Mimo że u różnych ras na przestrzeni wielu lat selekcji część tych elementów została wygaszona lub wzmocniona, niezmiennie prawie u wszystkich psów pozostał pierwszy człon – tropienie.Wszelkie zabawy skupiające się właśnie na tej psiej umiejętności są bardzo korzystne dla psów. Wpływają zarówno na codzienne zaspokajanie potrzeb wszelkich psów bez względu na rasę, wielkość czy wiek oraz na pracę terapeutyczną u psów problemowych. Zmęczenie umysłowe dobrze wpływa na psich seniorów.

W odróżnieniu od innych aktywności, które mogą psa zbytnio pobudzać emocjonalnie, praca węchowa powoduje uaktywnienie procesów korowych w psim mózgu. Dzięki temu wycisza go, uczy skupienia na pracy oraz pogłębia więź i współpracę z opiekunem. Coraz liczniej powstają „psie” kluby trenujące tzw. tropienie sportowe lub użytkowe, jednak każdy opiekun ze swoim psem może pobawić się w „tropiciela”.

Oto 7 najczęściej stosowanych zabaw wykorzystujących psi węch:

  1.  Spacer węchowy
    Jego propagatorką jest między innymi Turid Rugaas, założycielka Pet Dog Trainers of Europe. Polega on na zabieraniu psa w nowe miejsca – łąki, las czy tereny zurbanizowane. Ważne aby pies nie bywał tam na co dzień. Mamy psa na smyczy, ale musimy być skupieni na nim (zarezerwujmy na ten spacer trochę więcej czasu, nie śpieszmy się, wyłączmy telefon itp. To ma być czas spędzony wspólnie z psem).
    Pozwalajmy mu na obwąchiwanie wszelkich krzaczków, drzewek i innych miejsc. Nie poganiajmy psa, pozwólmy mu w pełni czerpać przyjemność z węszenia. W ekstremalnych przypadkach opiekunowie (w granicach rozsądku) podążają za psem – to psi węch decyduje o kierunku marszu. Nic tak nie stymuluje psiego mózgu jak nowe, nieznane zapachy.
  2. Aktywne jedzenie
    Świetna zabawa, gdy nasz pies zostaje sam w domu. Często jest stosowana przez behawiorystów w przypadku psów z problemami separacyjnymi. Zabawa polega na tym, że porcję jedzenia, którą pies normalnie dostaje na misce, dzielimy na kilka czy nawet kilkanaście małych części i rozkładamy w różnych miejscach domu. Pies musi niejako „upolować” swój obiad.
    Ważne aby na samym początku ułatwić psu zadanie, dlatego musi widzieć, gdzie chowamy „zdobycz”. Potem, gdy już zrozumie na czym polega zabawa, zaczynamy mu utrudniać zadanie, tak aby musiał wykorzystać swój węch. Jeżeli bawimy się w ten sposób z psem starszym, który może mieć nieco upośledzony węch, dodajmy do karmy jakiś element mocniej pachnący.
  3. Zabawa w chowanego
    Oprócz stymulacji umysłowej naszego psa. również świetnym elementem szkoleniowym w przypadku psów uczących się są komendy przywołania. W przypadku psa, którego nie możemy spuścić ze smyczy do zabawy potrzebne są dwie osoby – jedna trzymająca psa na smyczy, druga chowająca się. Zabawa generalnie polega na tym samym na czym dziecięca zabawa w chowanego. Jedna osoba się chowa, a pies musi ją odnaleźć – jeżeli bawi się tak dwóch opiekunów pamiętajmy o zamianie.
    Tak samo jak w przypadku aktywnego jedzenia, na samym początku stawiamy psu poprzeczkę nieco niżej i chowający się musi być widziany. I tak stopniowo utrudniamy psu zadanie – docelowo pies ma odnaleźć człowieka wykorzystując węch. Aby urozmaicić zadanie można zostawiać mu podpowiedzi w postaci silnych śladów zapachowych, np. szmatek pachnących opiekunem.
  4. Ence–pence, w której ręce?
    Bardzo prosta zabawa polegająca na ukryciu w ręce smakołyka. Zadaniem psa jest wytypowanie ręki, w której ukryliśmy „zdobycz”. Tak samo jak w poprzednich zabawach zaczynamy od wersji prostszej, czyli pies widzi w której ręce zamykamy jedzenie i zaczyna trącać ją nosem lub łapą. Wówczas otwieramy dłoń, a pies może zjeść swoją nagrodę. Po jakimś czasie pies nie może widzieć, w której ręce ukrywamy jedzenie i tylko przy pomocy węchu wybiera właściwą rękę.
    Dla psów o wyjątkowo wyczulonym zmyśle wersja trudniejsza – pocieramy jedzeniem obie dłonie tak, aby na obu był zapach i dopiero w jednej ukrywamy smakołyk.
  5. Chowanie jedzenia lub zabawek w rożnych przedmiotach codziennego użytku
    Do zabawy mogą nam posłużyć kartony, pudełka, papier albo stary koc. Pies nie tylko musi znaleźć dany przedmiot, ale jeszcze „wpaść” na pomysł, jak go wydobyć z ukrycia.
  6. Poszukiwanie „zagubionych” przedmiotów
    Idąc z psem na spacer, pozostawiamy na naszej trasie, np. psią zabawkę lub jakiś przedmiot pachnący nami. Odchodzimy na niewielką odległość i zaczynamy wracać. Gdy pies zainteresuje się „znaleziskiem”, nagradzamy go i pozwalamy mu przez chwilkę pobawić się „zdobyczą”. Tutaj ważne jest, aby nie spędzać w ten sposób czasu z psem, zostawiając jedzenie. Możemy wtedy nauczyć psa wyszukiwania i zjadania rzeczy pozostawionych na ulicach, co może przyczynić się do poważnego zatrucia.
  7. Zabawki interaktywne
    Aby pies mógł ćwiczyć swój zmysł węchu, możemy wykorzystać do tego celu specjalne zabawki, np. maty węchowe czy tzw. psie szachy. Nadadzą się jakiekolwiek zabawki, w których ukrywamy smakołyki i pies musi je odnaleźć. Tutaj nie tylko stymulujemy węch, ale również inne procesy myślowe i poznawcze – pies pracuje również zębami czy łapami, aby wydostać swoją nagrodę.Zabaw wykorzystujących psi węch jest dużo więcej. To tylko niektóre z nich. Życzę miłej zabawy 🙂

 

94