Pies i kot pod jednym dachem – czy taka przyjaźń jest możliwa?

owczarek niemiecki i kot
Magdalena Malec - Royal Canin

autor: dr inż. Magdalena Malec, behawiorysta zwierzęcy, Specjalista Terapii Zachowania Zwierząt DipCABT (COAPE), canislandia.net

„Jak pies z kotem” – to synonim odwiecznej walki. Ścieranie się dwóch przeciwstawnych żywiołów – ale czy tak musi być? Z ekologicznego punktu widzenia oba omawiane gatunki zamieszkują to samo „siedlisko” – nasze domy i mieszkania, mają też to samo „źródło” pokarmu – są karmione przez człowieka. Ich styl życia jednak różni się zasadniczo. Kot to tzw. samotny myśliwy i towarzystwo innych istot nie jest dla niego tak konieczne, jak dla psa. Pies jest zwierzęciem socjalnym i niezmiernie ważny jest dla niego kontakt socjalny z innymi psami (lub zwierzętami) oraz człowiekiem. Ale czy te różnice sprawiają, że muszą być swoimi wrogami? Oczywiście, że nie – tak na prawdę w dużej mierze to od nas ludzi zależy jakie stosunki będą panowały między kotem i psem. Obecnie coraz częściej opiekunowie pod swój dach przygarniają zarówno koty, jak i psy. Co należy zatem zrobić, aby dom był bezpieczną oazą, a nie polem bitwy?

Najlepszym rozwiązaniem jest, gdy do domu równocześnie trafiają zwierzęta młode – wówczas razem się wychowują i przyzwyczajają się do swojej obecności. Jako młode i bezbronne istoty łatwiej im razem poznawać świat i przezwyciężać lęk. W takiej sytuacji raczej nie powinniśmy się obawiać, że nasz pies nagle zacznie traktować kota, jako zwierzynę łowną. Gdy kot wychowuje się razem z psem dochodzi często do dość śmiesznych sytuacji, gdyż zwierzęta czasem przejmują nawzajem swoje zachowania. Taka sytuacja dotyczyła pewnego małżeństwa, z którym żył kot i pies – kot nauczył się od psa wychodzić codziennie na spacery, za każdym razem szli razem – jedno i drugie na smyczach. Problem pojawiał się w zimie i w deszczowe dni, gdy jednak kocia natura kazała mu nie wychodzić z ciepłego domu, z drugiej zaś strony nie chciał opuszczać swojego przyjaciela. Opiekunowie na szczęście znaleźli rozwiązanie – kot odbywał spacer na rękach lub w koszyku owinięty kocykiem. Pozostawienie go w domu nie wchodziło w grę, gdyż siedział na oknie i miałczał tak długo, aż pies nie wrócił ze spaceru. W tym przypadku mamy dowód, że przyjaźń między gatunkowa może istnieć. Naukowcy dostrzegili, że w wielu przypadkach nie ważna jest przynależność gatunkowa tylko to, czy ten drugi osobnik jest przyjazny i potrafi się bawić.

Co jeżeli mamy już jedno zwierzę, a chcemy przygarnąć drugie?

 

Po pierwsze – musimy sobie odpowiedzieć na pytanie czy nasz kot/pies będzie tak samo szczęśliwy z nowego domownika jak my. Samopoczucie naszego czworonożnego przyjaciela jest tu najważniejsze – bywa tak, że zwierzęta nie robią sobie krzywdy jednak jakość życia obu lub jednego z nich znacząco się pogarsza. I nie ma tu większego znaczenia czy pierwszy pod naszym dachem był pies, czy kot. Większe znaczenie ma np. wiek, stan zdrowia, ale równie ważna jest przeszłość i wcześniejsze doświadczenia. W przypadku, gdy do domu z kotem chcemy zabrać dorosłego psa – musimy dowiedzieć się jaki jest jego stosunek do kotów, czy kiedykolwiek miał z nimi styczność, czy nie jest w stosunku do nich agresywny. Poza tym warto umówić się np. z pracownikami schroniska na spotkanie zapoznawcze, wówczas będziemy mogli szybko ocenić zachowanie obu zwierząt. W przypadku kota ważniejsze jest czy zaakceptuje on nowego osobnika na swoim terytorium. Jeżeli w domu mamy już psa i wiemy, że nie jest wrogo nastawiony do kotów, toleruje inne osobniki na swoim terytorium możemy spróbować przygarnąć młodego kota, który szybko zaakceptuje naszego psa. Jeżeli zdecydujemy się w takiej sytuacji na dorosłego kota też musimy się dowiedzieć, czy kiedykolwiek miał kontakt z psami i jak wówczas się zachowywał. Nigdy nie możemy dopuścić do sytuacji, w której jedno ze zwierząt będzie odczuwało lęk lub będzie zagrożone. Zawsze najważniejsze jest bezpieczeństwo.

Bez względu na wszystko musimy zapewnić obu zwierzętom jak najbardziej komfortowe warunki – muszą mieć osobne miski (najlepiej w różnych miejscach), osobne legowiska oraz strefy bezpieczeństwa, w których szczególnie kot będzie mógł ukryć się przed natarczywością psa.

 

Nigdy nie wolno na siłę zmuszać zwierząt do zapoznania się, przez pierwsze kilka dni nie należy zostawiać ich samych w tym samym pomieszczeniu – możemy to zrobić dopiero wówczas gdy będziemy pewni, że się tolerują i nie zrobią sobie krzywdy.

Jeżeli już znaleźliśmy się w takiej sytuacji, że pod naszym dachem mieszka kot z psem – ale nie dogadują się ze sobą, dobrze jest skontaktować się z behawiorystą, który pomoże przeprowadzić proces „zaprzyjaźniania” naszych zwierząt.

Przyjaźń między psem i kotem jest jak najbardziej możliwa jednak nie może ich do tego zmuszać i musimy dołożyć wszelkich starań, aby ich wspólna egzystencja była bezpieczna i przyjemna.

Wyszukaj więcej artykułów